​Walkę o wolność przypłacił życiem

numer 1775 - 15.07.2017Świat



CHINY W czwartek wieczorem w Shenyang zmarł Liu Xiaobo – laureat Pokojowej Nagrody Nobla w 2010 r., od wielu lat więziony za swoją działalność przez władze w Pekinie. Chińscy opozycjoniści nazywają śmierć Liu kolejnym w ostatnich latach mordem politycznym dokonanym przez Komunistyczną Partię Chin.

61-letni Liu Xiaobo został warunkowo zwolniony z więzienia kilka tygodni temu i trafił do szpitala z nowotworem wątroby w późnym stadium. Rodzina, przyjaciele i wielu polityków na całym świecie wzywało władze Chin, by zezwoliły na dalsze leczenie Liu za granicą. Gotowość przyjęcia dysydenta zadeklarowały USA, Niemcy i Tajwan. Pekin nie chciał jednak na to się zgodzić.

Śmierć Liu Xiaobo wywoła ogromny smutek i złość wśród chińskich dysydentów, ale również na Tajwanie i w Hongkongu. Liu to symbol walki o wolność i rządy prawa w Chinach. To człowiek, który zawsze stawał po stronie prawdy, bo jak twierdził, „należy się powstrzymać od publicznego kłamstwa, od kłamstwa dla przetrwania, kiedy władza stosuje taktykę kija i marchewki”.

Wierność wyznawanym poglądom kosztowała Liu ogromną cenę. Za poparcie studentów protestujących na placu Tiananmen w 1989 r. został skazany na dwa lata więzienia



zawartość zablokowana

Autor: Hanna Shen


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się