fot. Tomasz Hamrat/Gazeta PolskaH

Salon wyje w obronie Sądu Najwyższego

numer 1775 - 15.07.2017Temat Dnia

„Koniec demokracji i trójpodziału władzy”, „wyprowadzanie nas z Europy”, „druga Turcja”, „zamach stanu” „szykowanie Donbasu” – to tylko niektóre określenia, jakich używa opozycja po zapoznaniu się z ustawą o Sądzie Najwyższym. – W programie wyborczym PiS‑u była reforma wymiaru sprawiedliwości. My dotrzymujemy słowa i to, co obiecaliśmy, realizujemy – stwierdził wczoraj Jarosław Kaczyński, prezes PiS‑u.

To, co robimy w tej chwili, mówię o tych dwóch uchwalonych ustawach i tej trzeciej zapowiedzianej, to jest nic innego, jak realizacja właśnie tych zapowiedzi. Te zapowiedzi oczywiście odnosiły się do realnych problemów społecznych, realnych problemów naszego życia gospodarczego, publicznego i właśnie społecznego – mówił wczoraj na krótkiej konferencji prasowej Jarosław Kaczyński. Prezes PiS‑u przypomniał patologie, z jakimi kojarzyli się sędziowie w ostatnich latach, a także wspomniał o przewlekłości postępowań. – To trzeba zmienić. Tego się nie da zmienić bez bardzo daleko posuniętych przedsięwzięć, bez zmian radykalnych, bo nic nie wskazuje na to, by inne zmiany mogły tutaj w jakikolwiek sposób poprawić sytuację. Wydaje się, że nawet w niewielkim stopniu tej sytuacji poprawić się nie da – tłumaczył Kaczyński. Jak przypomniał lider PiS‑u, władza sądownicza nie przeszła żadnych zmian od 1989 r., a sędziowie nie oczyścili swojego środowiska.

Tymczasem opozycja natychmiast zaczęła głosić narrację o końcu demokracji. Wczoraj z godziny na godzinę jej przedstawiciele się radykalizowali i prześcigali w tworzeniu inicjatyw mających wykorzystać politycznie zapowiedzi PiS‑u



zawartość zablokowana

Autor: Jacek Liziniewicz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się