​Na obcej smyczy

numer 1777 - 18.07.2017Opinie

Są zawsze przeciw. W roku 1990 byli przeciw elekcji Lecha Wałęsy na prezydenta Polski, bo myśleli, że urwał się z esbeckiego sznurka i będzie rozbijał nomenklaturę. W 1992 r., gdy Wałęsa okazał się być „ich”, razem z nim zniszczyli rząd Jana Olszewskiego, bo chciał oddać Polskę Polakom. Później razem z Wałęsą starali się doprowadzić do zniszczenia wszelkich ruchów niepodległościowych. W latach 2006–2007 ze wszystkich sił niszczyli rząd Prawa i Sprawiedliwości oraz Jarosława Kaczyńskiego jako premiera. Równolegle trwała brutalna kampania przeciw Lechowi Kaczyńskiemu. Po katastrofie smoleńskiej dyskredytowali rodziny ofiar, które śmiały się domagać prawdy o przyczynach odejścia swoich najbliższych. Teraz są przeciw rządowi, który chce oczyścić Polskę z komunistycznych złogów i wychodzi naprzeciw potrzebom ludzi. To dla nich niepojęte, więc nienawidzą i chcą zniszczyć. Taki jest ich program, innego nie mają. Ze wszystkich sił starają się doprowadzić do jakiejś tragedii. Nie liczą się z nikim i z niczym. Będą prowokowali, sabotowali i donosili na Polskę. Do Brukseli, do Moskwy, gdzie się da. Po prostu nie potrafią żyć bez jakiegoś właściciela.



Autor: Igor Szczęsnowicz