Beemką we francuski kontrwywiad

numer 1797 - 10.08.2017Świat

Wczoraj przed siedzibą francuskiego kontrwywiadu w podparyskim Levallois-Perret rozpędzony samochód wjechał w grupę żołnierzy uczestniczących w ćwiczeniach wojskowych. W wyniku ataku szaleńca rannych zostało sześć osób, w tym dwie ciężko. Miejscowe władze i policja określiły zdarzenie jako akt terrorystyczny.

Z informacji podawanych przez francuskie media wynika, że samochód BMW, którym kilka minut po godz. 8 przeprowadzono atak, stał wcześniej zaparkowany przed budynkiem, w którym mieści się m.in. siedziba francuskiego kontrwywiadu wojskowego. Gdy żołnierze zaczęli opuszczać teren placówki, auto z impetem ruszyło w ich stronę. Rannych zostało sześciu żołnierzy z tzw. jednostki Opération Sentinelle, powstałej w 2015 r. i oddelegowanej do ochrony miejsc publicznych. Dwóch z poszkodowanych w ciężkim stanie trafiło do jednego z miejscowych szpitali. Po ataku sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia. W całym regionie Paryża i okolic policja oraz wojsko zablokowały strategiczne ulice, kontrolując przejeżdżające samochody. Zamachowiec wpadł w ręce policji po południu. – Nie mamy wątpliwości, że było to zamierzone działanie i odrażający akt agresji – powiedział w rozmowie z francuskimi mediami mer Levallois-Perret Patrick Balkany



zawartość zablokowana

Autor: Konrad Wysocki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się