fot. Witwicki A/Gazeta Polska

Wróg Putina otruty we Francji

numer 1797 - 10.08.2017Świat



PARYŻ Zdaniem francuskiej prokuratury przyczyną śmierci jesienią 2012 r. w Wielkiej Brytanii 44-letniego rosyjskiego oligarchy Aleksandra Pieriepilicznego, głównego świadka w międzynarodowym śledztwie dotyczącym defraudacji pieniędzy przez urzędników Kremla, była silnie toksyczna trucizna podana biznesmenowi kilka dni wcześniej w Paryżu.

10 listopada 2012 r. Aleksander Pieriepilicznyj upadł w pobliżu swojej posiadłości w hrabstwie Surrey na południu Anglii i niemal natychmiast zmarł. Miejscowa prokuratura prowadząca śledztwo wyjaśniające w tej sprawie uznała, że przyczyną śmierci były „względy naturalne”. Odrzuciła również pojawiającą się wówczas w brytyjskich mediach tezę o czeczeńskim mordercy na zlecenie, który miał zabić Rosjanina.

Nowe światło na całą sprawę rzuciły ujawnione niemal trzy lata po śmierci biznesmena badania toksykologiczne. Londyńscy patolodzy odkryli w żołądku Pieriepilicznego ekstrakt z trującej rośliny gelsemium rosnącej w Azji i wykorzystywanej przez rosyjskie specsłużby do likwidowania wrogów Kremla. Po ujawnieniu tych badań w czerwcu 2015 r. śledztwo wszczęły również francuskie służby. Pod lupę wzięły pobyt rosyjskiego oligarchy w Paryżu od 6 do 10 listopada 2012 r



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się