Amerykańscy najemnicy polecą do Afganistanu

numer 1798 - 11.08.2017Świat



WASZYNGTON Coraz więcej obywateli USA sprzeciwia się dalszej interwencji amerykańskich wojsk w Afganistanie. Sekretarz Stanu Rex Tillerson zapowiedział publicznie, że Biały Dom rozważy nową strategię, by jak najszybciej zakończyć konflikt w tym kraju. Niewykluczone, że wojna w Afganistanie będzie pierwszą w historii, która… zostanie sprywatyzowana.

Rozpoczęta w 2001 r. przez ówczesnego prezydenta USA George’a W. Busha interwencja zbrojna w Afganistanie trwa już 16 lat, co czyni ją najdłuższą wojną w historii USA. Choć w 2014 r. Barack Obama wycofał znaczną część żołnierzy z Afganistanu, nadal przebywa w tym kraju ponad 13 tys. wojskowych z krajów NATO, którzy w ramach operacji „Stanowcze Wsparcie” pełnią funkcje doradcze i przeprowadzają antyterrorystyczne misje. Z tej liczby niemal 7 tys. to Amerykanie. Każda godzina ich obecności w Afganistanie kosztuje amerykańskiego podatnika aż 4 mln dol. Nic więc dziwnego, że coraz więcej obywateli USA sprzeciwia się dalszej interwencji amerykańskich wojsk w Afganistanie. Biały Dom szuka zatem sposobu, by – z jednej strony – uspokoić nastroje społeczne, z drugiej zaś zreorganizować swoją obecność militarną pod Hindukuszem



zawartość zablokowana

Autor: Wiktor Młynarz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się