fot Patryk Lubon/Gazeta Polska

Ostrzeżenie dla hejterów

numer 1798 - 11.08.2017Polska

Jeśli wydaje ci się, że posługując się w sieci pseudonimem, a nie nazwiskiem, jesteś anonimowy, to grubo się mylisz. Boleśnie przekonał się o tym internauta, który w wyjątkowo niewybredny sposób obraził w komentarzu zamieszczonym na jednym z portali Kaję Godek z Fundacji Życie i Rodzina. Dzisiaj skruszony przeprasza.

Wszystko zaczęło się w październiku 2016 r. Niedługo po odrzuceniu obywatelskiego projektu ustawy „Stop aborcji” Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina była gościem jednego z programów w TVN24. Tuż po emisji internauta o pseudonimie MIRO zamieścił na portalu PCh24.pl wyjątkowo niewybredny komentarz pod adresem działaczki pro-life.

W sprawie interweniowali prawnicy z Instytutu „Ordo Iuris”. „Skierowali przeciwko anonimowemu autorowi wpisu prywatny akt oskarżenia, zarzucając mu znieważenie za pośrednictwem środków masowej komunikacji […]. Zidentyfikowanym przez policję sprawcą okazał się być mieszkaniec Gdyni Adam Baniewicz” – informuje Instytut. Niedługo przed wyznaczonym przez sąd terminem pierwszej rozprawy doszło do zawarcia ugody.

MIRO, czyli Adam Baniewicz, przeprosił Kaję Godek, wpłacił też 2 tys. zł na rzecz Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży w Broniszewicach



zawartość zablokowana

Autor: Dorota Łomicka


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się