fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Dłuuugie śledztwo – nadal badają kontakty Niesiołowskiego

numer 1798 - 11.08.2017Polska

POLSKA LOKALNA Od ponad roku prokuratorzy w Łodzi badają wyłączony z innego śledztwa wątek, w którym pojawia się nazwisko posła Stefana Niesiołowskiego. Postępowanie ciągle toczy się „w sprawie”, czyli nikomu nie postawiono zarzutów. Gotowa jest za to kluczowa opinia biegłych, ale śledczy milczą o jej treści.

Początkowo sprawą zajmowała się Prokuratura Okręgowa w Poznaniu Wydział IV ds. Wojskowych, ale część materiałów wyłączono i przekazano do Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej (departament zajmujący się przestępczością zorganizowaną i korupcją), a tam wszczęto śledztwo. Jak już wcześniej informowała „Codzienna”, dotyczy ono możliwego złamania czterech artykułów kodeksu karnego: przyjęcia korzyści majątkowej w związku z pełnieniem funkcji publicznej (art. 228); udzielenia lub obietnicy takiej korzyści (art. 229) oraz płatnej protekcji (art. 230 i 230a).

Od wielu miesięcy wykonywane są rozmaite czynności śledcze, ale stan sprawy się nie zmienia. – Przedmiotowe postępowanie nadal prowadzone jest w sprawie, co oznacza, że nikomu nie przedstawiono dotychczas zarzutu popełnienia przestępstwa – poinformował nas w minioną środę prokurator Mariusz Jaworski, p.o. naczelnik łódzkiego specwydziału. Równocześnie przyznaje, że planowane jest przesłuchanie wielu świadków, ale tajemnicą pozostaje, kto już złożył zeznania, a kto dopiero otrzyma wezwanie.

Kluczowa miała być opinia biegłych badających kopie binarnych dysków komputerów zabezpieczonych na terenie pewnej firmy spod Inowrocławia



zawartość zablokowana

Autor: Grzegorz Broński


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się