fot. Czerniecki.net

Po obu stronach Chucunaque

numer 1803 - 18.08.2017Podróże

Jest przed piątą. Do świtu jeszcze ponad godzina. Yaviza, ostatnia miejscowość, do której dobija panamski odcinek Panamericany, pogrążona jest jeszcze w głębokim śnie. Na swój ostatni przystanek autobus wybiera piaszczystą zatoczkę 

przy drucianej siatce. To ogrodzenie portu nad rzeką Chucunaque.

Od tej pory bowiem to rzeka staje się jedyną drogą komunikacji. Widząc zamkniętą bramkę do portu, udaję się w kierunku miasteczka. Przyznam, że wizja spaceru po jego opustoszałych i pogrążonych w totalnej ciemności zaułkach wywołuje u mnie entuzjazm. Oto przede mną pogrążona we śnie ostatnia wioska Panamy. Ba! Ostatnia wioska Ameryki Środkowej. „Zawrotka dla Panamericany”.

– Hej! Hej! Ty… – na razie nie widzę, kto mnie woła. Głos dociera zza drucianego ogrodzenia. Jego właściciela jeszcze nie widać. Dopiero po chwili. To członek Senafrontu. – Paszport proszę.

– Z Polski jestem… – zabijam ciszę podczas kartkowania stron mojego dokumentu.

– I długo zamierzasz tu

zostać?

– Ze dwa dni pewnie.

– Ale wiesz, że o ile do Yaviza jeszcze mogłeś dojechać, o tyle dalej już cię nie możemy puścić?

– Wiem, wiem… To mi wystarczy.

Szósta piętnaście rano. Wokół jedynego w porcie molo krząta się jakiś mężczyzna. Ubrany w dżinsy, bluzę i czapkę z daszkiem układa towary w wąskich czółnach. Powyżej na ławkach drzemią przyszli pasażerowie. Klienci wszystkich tych zacumowanych w porcie łódek. Mających płynąć dziś w górę rzeki. W interior tajemniczego i niedostępnego Darién. Praktycznie sami Indianie. Oni nie potrzebują przepustek. Wracają do domu. Z tobołami, zgrzewkami wody, skrzynkami warzyw. Podejrzewam, że wyjechali z lasu na zakupy. Poczynić zapasy. Dwu-, może trzytygodniowe.

Woda w rzece jest zupełnie spokojna. Gdybym nie obserwował z nudów dryfującego w pobliżu patyka, nie wiedziałbym nawet, w którą stronę płynie nurt



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się