​Sukces Morawieckiego, czyli nadwyżka w budżecie

numer 1811 - 28.08.2017Gospodarka



FINANSE Po lipcu budżet państwa miał 2,4 mld zł nadwyżki. Stało się to pierwszy raz od 28 lat! Nie jest to efekt oszczędzania w wydatkach, ale m.in. uszczelniania systemu podatkowego VAT-u i CIT-u – poinformował wicepremier Mateusz Morawiecki. 

To ogromny sukces – ocenia wyniki budżetu po lipcu prof. Elżbieta Mączyńska z SGH, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. – Udało się częściowo zmniejszyć wyciekanie z systemu podatkowego różnego rodzaju płatności, dzięki czemu dziura VAT-owska została trochę zmniejszona. Niemniej – przypomina ekonomistka – należy pamiętać, że dziura wciąż jest.

Ta nadwyżka to także efekt poprawy koniunktury gospodarczej oraz tego, że więcej ludzi pracuje i wyższe są wpływy z podatku od wynagrodzeń. A także, niestety, opóźnień inwestycyjnych polskich. Nie byłoby tak dużej nadwyżki, gdyby więcej realizowano inwestycji finansowanych z funduszy europejskich. Budżet musiałby wtedy wyłożyć pieniądze na wkłady własne. – Ciągle słabe procesy inwestycyjne sprawiają, że mniej wydatkuje się z budżetu na dopłaty do projektów inwestycyjnych finansowanych ze środków unijnych – komentuje sytuację prof. Mączyńska. 

Główny ekonomista PKO BP Piotr Bujak przypomina, że budżet odnotował nadwyżkę 2,4 mld zł, a zakładano, że po lipcu będzie deficyt na poziomie 25,4 mld zł. Trzeba więc cieszyć się taką sytuacją. Według Bujaka to zasługa znacznego wzrostu przychodów z VAT-u (24,4 proc. r./r.), ponadto odnotowano solidny wzrost dochodów z PIT-u (7,8 proc.), co wiąże się z dobrą sytuacją na rynku pracy. Ministerstwu Finansów odpowiedzialnemu za realizację budżetu sprzyja też okres niskich stóp procentowych, bo ogranicza to koszty obsługi zadłużenia. Zdaniem Bujaka deficyt państwa w całym roku może być nawet o połowę mniejszy od zaplanowanego na niemal 60 mld zł. 

Wicepremier Morawiecki pytany przez PAP, czy budżet będzie sobie równie dobrze radził w drugiej połowie roku, odpowiedział, że gospodarka jest rozpędzona, wzrost CIT-u będzie oscylował wokół 14 proc., natomiast VAT-u – o 14–15 proc. albo i więcej. Według wicepremiera ten rok może się zamknąć deficytem poniżej 40 mld zł. 

– Koniunktura wokół nas jest gorsza, niż była, a my radzimy sobie znacznie lepiej niż wcześniej. Traktujemy bowiem państwo poważnie, uszczelniamy system podatkowy poprzez różne instrumenty analityczne. Nie twórzmy sztucznego wrażenia, że świat się pozbył kryzysu i żyjemy w fantastycznych czasach. Wokół nas cały czas sytuacja jest bardzo kryzysowa – mówi Mateusz Morawiecki. 







Autor: Lucyna Piwowarska