​Ludzie Geblewicza zatrzymani przez ABW

numer 1817 - 04.09.2017Polska

AFERA Zarzuty wyłudzania dotacji i subwencji, oszustwa oraz przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowych postawiła Prokuratura Krajowa sześciu urzędnikom podległym zachodniopomorskiemu marszałkowi Olgierdowi Geblewiczowi (PO). Sprawa dotyczy afery melioracyjnej, w której ustawiono 105 przetargów za kwotę blisko 600 mln zł.

Zatrzymań urzędników dokonała Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego w ubiegłym tygodniu. Są to pracownicy Zachodniopomorskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, jednostki podległej marszałkowi Olgierdowi Geblewiczowi. W sumie w aferze melioracyjnej postawiono już zarzuty 18 osobom, w tym Tomaszowi P., byłemu dyrektorowi Zarządu Melioracji. Temu ostatniemu prokuratura postawiła zarzut utworzenia i kierowania grupą przestępczą, która ustawiała przetargi w Zarządzie Melioracji.

Tomasz P. wcześniej był prominentnym działaczem PO. Uchodził za pupila wiceministra środowiska i szefa Platformy na Pomorzu Zachodnim Stanisława Gawłowskiego. Z budżetu ministerstwa płynęły szerokim strumieniem pieniądze na melioracje w Zachodniopomorskiem. Dziś wiemy, że prokuratura ustaliła, iż 105 przetargów na łączną kwotę 600 mln zł było ustawionych. Wygrywały je firmy zaprzyjaźnione z Tomaszem P.

Po zatrzymaniu kolejnych urzędników podległych urzędowi marszałkowskiemu marszałek Geblewicz wydał jedynie krótkie oświadczenie, w którym czytamy, że „śledztwo trwające 4 lata od początku jest wykorzystywane politycznie”.

Radni PiS-u i SLD zaapelowali do marszałka i całego zarządu, aby w związku ze skandalem związanym z aferą melioracyjną podali się do dymisji.







Autor: Tomasz Duklanowski