Tęsknota warta grzechu

numer 1818 - 05.09.2017Kultura

Choć trudno się spodziewać, by „Na pokuszenie” kiedykolwiek dorównało osławionemu „Między słowami” czy niepokojącym „Przekleństwom niewinności”, najnowszy film Coppoli to skrojona w dawnym stylu uczta dla fanów kinowej klasyki. Uczta, do której twórczyni zaprosiła najznakomitsze nazwiska Hollywood – Nicole Kidman, Colina Farrella i błyszczącą najjaśniej bodaj od czasów „Melancholii” Kirsten Dunst.

Fabularny schemat, w którym nagłe pojawienie się mężczyzny w zdominowanej przez kobiety enklawie zaburza dotychczasowy bieg rzeczy, jest stary jak świat. Mieliśmy z nim do czynienia w uroczym „Lawendowym wzgórzu” Charlesa Dance’a, inspirowanych opowiadaniem Iwaszkiewicza Wajdowskich „Pannach z Wilka” czy wreszcie w „Oszukanym” Dona Siegela z niezapomnianą rolą Clinta Eastwooda, do którego Coppola w najnowszym filmie nawiązuje w sposób bezpośredni. „Na pokuszenie” trudno jednak nazwać remakiem klasycznego już obrazu Siegela z 1971 r. Jest to raczej twórcza reinterpretacja, w której Coppola rozkłada akcenty z kaprysem godnym dziecka, stawiając raczej na analizę psychologiczną bohaterów niż na sensację. Ten ryzykowny zabieg podzielił krytykę, ale ostatecznie przyniósł Coppoli Złotą Palmę za reżyserię – a więc było warto.

Stany Zjednoczone są ogarnięte wojną secesyjną



zawartość zablokowana

Autor: Magdalena Jakoniuk


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się