Chwała bohaterowi, obrońcy chrześcijaństwa

numer 1820 - 07.09.2017Kultura

Zabytkowe dzieła sztuki z polskich królewskich siedzib, takich jak Wawel, Zamek Królewski w Warszawie, Pałac w Wilanowie, Łazienki Królewskie oraz innych instytucji i zbiorów prywatnych, tworzą wystawę pt. „Jan III Sobieski. Polski król w Wiedniu”. Wystawa od 7 lipca do 1 listopada 2017 r. prezentowana jest w Pałacu Zimowym wiedeńskiej muzealnej rezydencji Belvedere, wzniesionej w latach 1700–1725 dla księcia Eugeniusza Sabaudzkiego.

Popularność, jaką w Europie Janowi III Sobieskiemu przyniosło rozgromienie dwustutysięcznej tureckiej armii wezyra Kara Mustafy, oblegającej Wiedeń w 1683 r., można dziś porównywać z popularnością światowych gwiazd popkultury. Już na drugi dzień po zwycięskiej bitwie, 13 września 1683 r., sekretarz króla Jana III Tommas Talenti wyruszył do Rzymu, by oficjalnie potwierdzić triumf przybyłej z Polski odsieczy oraz wręczyć papieżowi Innocentowi XI wojenne trofea. 

Audiencja u biskupa Rzymu

Najprzedniejszym darem była osobiście zdobyta przez Jana III Sobieskiego „chorągiew wielkiego wezyra”, czyli święty sztandar Mahometa. Na wieść o klęsce wojsk tureckich oblegających chrześcijański Wiedeń i wielkim zwycięstwie nad islamem, Rzym zaczął radośnie świętować: biły dzwony kościołów, odprawiano dziękczynne nabożeństwa, huczały armaty, a tłumy wiwatowały na cześć bohaterskiego polskiego króla.

Na papieskiej audiencji królewski sekretarz Talenti wraz z podarkami doręczył Innocentemu XI list Jana III Sobieskiego, który zaczynał się słynną parafrazą słów Cezara: „Venimus, vidimus, Deus vicit” (Przybyliśmy, zobaczyliśmy, Bóg zwyciężył). Natychmiastowe wyprawienie sekretarza Talentiego wraz z listem i podarkami do Rzymu okazało się świetnym propagandowym pociągnięciem. Cały świat chrześcijański dowiedział się o roli polskiego monarchy w zatrzymaniu i rozgromieniu triumfalnego marszu islamu przez europejskie kraje. Sobieski stał się niekwestionowanym bohaterem anonimowej śpiewanej poezji, przez ulice Rzymu zaś przeciągały tłumne pochody wraz z powozami prezentującymi zbrojną figurę zwycięskiego króla Jana III Sobieskiego. Dzięki drukowanym nie tylko w Rzymie, lecz także w innych europejskich krajach grafikom, wizerunek króla polskiego stał się tak rozpoznawalny, jak portrety papieża czy paru wybitnych ówczesnych monarchów.

Apoteoza Jana III

Sława i sukces propagandowy głośnej postaci, jaką okazał się Jan III, związana była z ogromnym zainteresowaniem zarówno salonów literackich i muzycznych, jak i pracowni malarzy, rzeźbiarzy, grafików. Popularność polskiego króla Jana III Sobieskiego po zwycięskiej odsieczy wiedeńskiej znalazła więc swoje odzwierciedlenie w różnorodnych dziełach sztuki wszystkich dyscyplin. Król był osobą wykształconą, głęboko interesującą się literaturą, sztukami pięknymi i wspierającą zatrudnianych artystów, co bez wątpienia poszerzało pole artystycznych wypowiedzi.

Eksponowana na obecnej wystawie w Wiedniu, a przechowywana na stałe w warszawskiej Bibliotece Narodowej grafika pt



zawartość zablokowana

Autor: Jarosław Kossakowski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się