fot. Czerniecki.net

Wczasy u Żiwkowa

numer 1821 - 08.09.2017Podróże

Bułgarzy utrzymują, że to tutaj znajduje się ich najpiękniejsza plaża. Dlatego słynne Złote Piaski oraz Słoneczny Brzeg zostawiają przyjezdnym. Sami zaś na wakacje jadą na południe. Do Primorska. Tu ponoć jest zresztą znacznie taniej.

Oj, kiedy to było… – na moje pytanie o historię miejscowości pani Roma lekko się zamyśla, aby po chwili uśmiechnąć się poczciwie. – To była maleńka rybacka osada. W niczym nieprzypominająca tego, co mamy tu obecnie.

– Żadnych turystów?

– A do czego mieli przyjeżdżać? – śmieje się. – Kilkadziesiąt chałup. Ze dwa sklepy. Plaża faktycznie była. Tak samo piękna i szeroka jak ta dzisiejsza. Ale turyści lubią, jak jest zaplecze. Dopiero z czasem świat zaczął odkrywać ten cypel.

Primorsko. Pięć tysięcy mieszkańców. Żyjących ledwie 170 km od Stambułu – do tureckiej granicy jest stąd bowiem jedynie 30 km. Miejscowość przez większość roku skąpana jest w południowym słońcu bułgarskiego wybrzeża. O jej mikroklimacie wiedział już Todor Żiwkow, komunistyczny dyktator panujący w Bułgarii w latach 70. i 80.

– Wybudował sobie pałac. Do dziś straszy na pięknym klifie. Tuż obok plaży. Tak po prawdzie to piękniejszego miejsca nie mógł sobie wybrać. Mało tego… – zawiesza głos pani Roma. – Jego klimatolodzy obliczyli, że w tym konkretnym miejscu średnia temperatura jest o 2 stopnie wyższa niż ta w okolicy! 

Pałac widać już z daleka. Nawet jeśli idzie się z drugiego końca plaży liczącej 3 km długości. Z tej perspektywy biały pałac jawi się jednak jako przepiękna rezydencja.

– Mój mąż kiedyś bawił się w tej okolicy z kolegami. Podpłynęli pod rezydencję łodziami. Wtem pojawili się strażnicy z latarkami i wycelowanymi w nich karabiny. Dopiero się przestraszyli! – śmieje się pani Roma. – To była jedna z najpilniej strzeżonych fortec komunistycznej Bułgarii.

Z czasem, po śmierci dyktatora, pałac podupadał. Dziś, gdy podjedziemy bliżej, zobaczymy powybijane szyby w oknach, walające się śmieci. Ruina



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się