W Krakowie sami niezadowoleni

numer 1823 - 11.09.2017Sport

Przerwa na mecze reprezentacji nie pomogła Legii Warszawa odbudować formy. Mistrzowie Polski przegrali we Wrocławiu ze Śląskiem 1:2 po beznadziejnej grze. W innym sobotnim meczu Cracovia zremisowała z Jagiellonią Białystok. Oba zespoły łączy nazwisko trenera Michała Probierza, który obecnie pracuje w Krakowie, ale jeszcze trzy miesiące temu szkolił graczy „Jagi”.

Gospodarze meczu w Krakowie długo prowadzili po golu Krzysztofa Piątka z rzutu karnego. W 89. minucie wyrównał jednak sprowadzony niedawno z Wisły Płock Piotr Wlazło, a w końcówce goście mieli jeszcze kolejne dogodne sytuacje, więc z remisu też raczej nie byli zadowoleni. 

– Po raz pierwszy w życiu w sytuacji, gdy moja drużyna wyrównała w 90. minucie, jestem bardzo niezadowolony z wyniku – przyznał Ireneusz Mamrot, trener Jagiellonii Białystok. – Mieliśmy potem jeszcze dwie bardzo dobre okazje i jedna z nich powinna zakończyć się golem. Pierwsza połowa była słabsza w naszym wykonaniu. Graliśmy za wolno, traciliśmy większość stykowych piłek. W drugiej połowie było już lepiej i pokazała ona, że nie zmarnowaliśmy ostatnio czasu, gdy ciężko pracowaliśmy. Naszym problemem jest skuteczność, takie idealne sytuacje muszą być wykorzystywane, bo punkty nam uciekają – analizował Mamrot.

Probierz w przeciwieństwie do trenera Jagiellonii chwalił swój zespół za pierwszą połowę, a niezadowolony był z gry po przerwie. 

– W pierwszej połowie pokazaliśmy się z dobrej strony, nie pozwoliliśmy Jagiellonii praktycznie na oddanie strzału. Nie tak jednak wyobrażaliśmy sobie stałe fragmenty gry w naszym wykonaniu



zawartość zablokowana

Autor: Artur Szczepanik


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się