​Autorytety prawnicze bronią swobód religijnych

numer 1825 - 13.09.2017Świat



WASZYNGTON Nominowanie przez Donalda Trumpa zdeklarowanej katoliczki, matki siedmiorga dzieci Amy Barrett na sędziego federalnego sądu apelacyjnego, od kilku dni wywołuje oburzenie polityków Partii Demokratycznej. Niespodziewanie jednak kandydaturę sędzi wsparły dwa uznane autorytety prawnicze.

Nominacja Barrett od początku wzbudzała gniew lewicy. Jest ona bowiem zdeklarowaną katoliczką i w swojej karierze wielokrotnie pisała o problemach, z jakimi muszą się zmagać katoliccy sędziowie. Ci podlegają prawu, które nie zawsze zgadza się z nauczaniem Kościoła.

Podczas przesłuchania Barrett przed senacką komisją ds. sądownictwa, które odbyło się w zeszłym tygodniu, jej postawa spowodowała bezpardonowy atak zasiadających w komisji Demokratów. Ich gniew wzbudził zwłaszcza artykuł sprzed dwóch dekad, w którym Barrett stwierdza, że w razie konfliktu sumienia z prawem sędzia katolik powinien oddać sprawę do sądzenia komuś innemu.

Według zasiadających w komisji Demokratów artykuł ten ma świadczyć o tym, że Barrett nie będzie mogła oddzielić religii od prawa i nie będzie wydawała sprawiedliwych wyroków



zawartość zablokowana

Autor: Wiktor Młynarz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się