Legalna blondynka kończy czterdziestkę

numer 1848 - 10.10.2017Kultura



KINO Film „Wszyscy moi mężczyźni” z Reese Witherspoon w zamiarze miał być ciepłą komedią o współczesnych dylematach wkraczającej w dojrzałość kobiety. Zamiast tego widzowie otrzymują nudnawą opowieść bez fabuły i puenty. Choć na gwiazdę „Legalnej blondynki”, mimo upływu lat, nadal miło popatrzeć.

Kiedy między Alice (Reese Witherspoon) a jej mężem dochodzi do separacji, kobieta wraz z dwiema córeczkami przeprowadza się z Nowego Jorku do rodzinnego Los Angeles. To tutaj przeżywała szczęśliwe dzieciństwo – choć jej rodzice rozwiedli się, gdy miała zaledwie cztery lata, dorastanie w towarzystwie ojca, słynnego hollywoodzkiego reżysera, było dla małej Alice prawdziwą przygodą. Ponadto ojciec zawsze traktował ją jak małą księżniczkę, hucznie obchodząc każde urodziny córki. Dlatego gdy Alice kończy 40 lat, daje się ponieść beztroskiej zabawie. Do tego stopnia, że następnego dnia budzi się w towarzystwie trzech obcych mężczyzn. Szybko się okaże, że szalony wieczór zaowocuje bardzo nietypową przyjaźnią. 

„Wszyscy moi mężczyźni” to debiutancki film córki Nancy Meyers (twórczyni znakomitego „Lepiej późno niż później” czy równie udanego „To skomplikowane”) – Hallie Me-

yers-Shyer



zawartość zablokowana

Autor: Magdalena Fijołek


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się