​Między mądrą żoną a tańczącą laleczką

numer 1849 - 11.10.2017Kultura



TEATR „Dom lalki” Henrika Ibsena w reżyserii Agnieszki Lipiec-Wróblewskiej w Teatrze Polskim w Warszawie to wzruszająca opowieść o labiryncie uczuć, które zupełnie nieświadomie możemy pomylić z... miłością.

Traktujemy ten spektakl metaforycznie. Mowa tu o zależnościach, od których nie możemy się uwolnić. I nie chodzi tylko o to, że żona nie może pożyczać pieniędzy bez zgody męża. Tylko że wciąż pokutuje w nas poczucie chęci dostosowania się do innych – mówi w rozmowie z „Codzienną” reżyser Agnieszka Lipiec-Wróblewska.

Nora to kobieta lalka. Ma tańczyć, śmiać się i zabawiać męża. I choć wykonuje heroiczny gest – dokonuje przestępstwa, by ratować jego życie ­– jej trud nie zostaje wynagrodzony. Wręcz przeciwnie



zawartość zablokowana

Autor: Sylwia Krasnodębska


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się