Rząd w Barcelonie wzywany do rozsądku

numer 1849 - 11.10.2017Świat

KATALONIA Biznes ucieka przed separatystycznymi nastrojami



Najwyższy czas, by podjąć dialog – zaapelowała Ada Colau, burmistrz katalońskiej stolicy, do szefów rządów w Barcelonie oraz Madrycie. Tymczasem coraz więcej firm ucieka z Barcelony, a rząd Hiszpanii podlicza, ile podatnicy zapłacą za zryw separatystów.

W sytuacji braku poparcia ze strony Unii Europejskiej i USA ton części katalońskich polityków złagodniał. Burmistrz Barcelony Ada Colau wezwała przewodniczącego rządu w Katalonii Carlesa Puigdemonta do nieogłaszania jednostronnej niepodległości, a premiera Hiszpanii Mariano Rajoya poprosiła o wstrzymanie się z zastosowaniem art. 155 konstytucji. Zgodnie z tym przepisem w wypadku, kiedy jedna ze wspólnot autonomicznych nie przestrzega konstytucji i działa na szkodę kraju, senat większością głosów może zadecydować o zastosowaniu rozwiązań siłowych.

Sprzeciw wobec planów Puigdemonta zademonstrowały również setki tysięcy osób, które w niedzielę wyszły na ulice Barcelony. Według policji w manifestacji wzięło udział 350 tys. osób, organizatorzy mówią natomiast o nawet 900 tys. uczestnikach



zawartość zablokowana

Autor: Joanna Kowalkowska


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się