​Prezydent dyscyplinuje SKW

numer 1850 - 12.10.2017Polska



SŁUŻBY Prezydent Andrzej Duda podtrzymuje zdanie śp. Lecha Kaczyńskiego, który też nie ujawnił aneksu. To będzie decyzja prezydenta. Szef SKW powinien się miarkować – powiedział w RMF FM Krzysztof Łapiński, rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy. To reakcja na informację „Gazety Polskiej” o tym, że Służba Kontrwywiadu Wojskowego zwróciła się do prezydenta o wydanie jej aneksu do raportu o likwidacji WSI.

W czerwcu Służba Kontrwywiadu Wojskowego zwróciła się do prezydenta Andrzeja Dudy o zwrot aneksu do raportu o likwidacji WSI. Oficerowie chcą aneks, bo mają do dodania wiele informacji, które mogą uzupełnić dokument. Mimo że od wysłania pisma do Kancelarii Prezydenta minęły już ponad trzy miesiące, SKW nadal nie otrzymała odpowiedzi. Z pewnością jednak nie należy się spodziewać współpracy prezydenta w tej materii. Zdaniem rzecznika prezydenta Krzysztofa Łapińskiego szef SKW Piotr Bączek „powinien się miarkować”. – Jak będzie taka decyzja, to państwa poinformujemy. Takiej decyzji na tę chwilę nie ma – stwierdził rzecznik prezydenta.

Tymczasem na prawicy nie brakuje głosów, że aneks do raportu o likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych powinien zostać ujawniony opinii publicznej. Wczoraj mówił o tym m.in. Kornel Morawiecki, poseł i legenda Solidarności Walczącej. – To jest nie w porządku, jak my prawie 30 lat po transformacji w dalszym ciągu kryjemy informacje, które mieściły się wtedy w służbach.  Nawet pan prezydent nie ujawnia – jest już dwa lata po wyborach – aneksu WSI – mówił Kornel Morawiecki.

Dokument powstał 10 lat temu przy okazji likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Na ujawnienie go nie zdecydował się prezydent Lech Kaczyński. W trakcie swojej kadencji nie chciał o tym słyszeć również Bronisław Komorowski, jedyny przedstawiciel PO, który zagłosował przeciwko likwidacji WSI. 

Według Jana Olszewskiego, który był szefem komisji likwidacyjnej WSI, dokument powinien zostać ujawniony. Jego zdaniem obecnie ma on wartość jedynie historyczną. – Nie widzę żadnych przeszkód, by aneks do raportu z weryfikacji WSI został ujawniony. Nie mam jednak pewności, czy ten dokument istnieje, czy przetrwał. Aneks został przekazany na ręce prof. Lecha Kaczyńskiego. Po tragedii smoleńskiej wszystkie dokumenty po Lechu Kaczyńskim przejął Bronisław Komorowski. Nie wiemy, czy po przegranych wyborach prezydent Komorowski przekazał je swojemu następcy – stwierdził niedawno w wywiadzie dla „GP” Jan Olszewski.







Autor: Jacek Liziniewicz