fot. Czerniecki.net

Jak to św. Antoni męża szukał

numer 1857 - 20.10.2017Podróże

LIZBONA MIASTO SPECA OD ZGUB



Portugalczycy twierdzą, że był lizbończykiem. Włosi upierają się, że padewczykiem. Z założycielem pierwszego męskiego klasztoru, św. Antonim, wiążą się liczne historie i podania. Dobrze jest posłuchać o nich w miejscu, w którym się urodził i w którym dorastał. W Lizbonie.

Fernando od dzieciństwa mieszkał tuż obok katedry. Można by napisać, że urodził się niemal w kościele. Nietrudno więc zgadnąć, gdzie został ochrzczony, gdzie chadzał na msze, gdzie się spowiadał, gdzie się modlił. Katedra, w której tak często przebywał, stoi nadal. Tak samo potężna i surowa. Z jedną może różnicą – przed jej wejściem aż roi się od turystów. A to zatrąbi na nich skręcający w tym miejscu i mający zdecydowanie za mało przestrzeni na ten manewr autobus (choć ich wjazd tu jest nielegalny). A to słynny tramwaj linii 28 zadzwoni profilaktycznie, aby nikt z zebranych nie wszedł na tory. A to wreszcie ta sama od lat pani w czarnej chuście zadźwięczy monetami w papierowym kubeczku. Żebrze, mamrocząc coś po portugalsku.

W środku katedry zwykle jest dość ciemno. Żeby nie napisać „mrocznie”. Nie inaczej jest i dziś. Na ścianach widać wyraźne zacieki od wilgoci. Po lewej stronie z tyłu kościoła gromadzący się tłum. Błyskają flesze aparatów. Zwiedzający robią zdjęcia chrzcielnicy, w której maleńki Fernando został włączony do wspólnoty Kościoła. Kilka lat później w tym miejscu, gdy będzie się modlił w samotności w i tak już ciemnej katedrze, zgaśnie nagle lampka płonąca przed ołtarzem. To demon przyjdzie straszyć młodego chłopaka. Ten akurat będzie już wiedział, że oto rośnie mu potężny przeciwnik. Ferdynand, domyślając się, że chodzi o podstęp szatana, nakreślił tylko palcem na marmurze znak krzyża. Płomień zapalił się na nowo. A zły duch rzucił się w panice do ucieczki. Dziś wydarzenie to upamiętnia jeden z fresków katedry.

To nie będzie jedyna próba, jakiej chłopiec zostanie poddany. Kolejna będzie chyba jeszcze trudniejsza



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się