Jestem głodny Dakaru!

numer 1874 - 10.11.2017Sport

Wywiad Z Maciejem Giemzą, motocyklistą ORLEN Team, rozmawia Artur Szczepanik



Za mną bardzo dobry sezon, zostałem mistrzem świata juniorów, każdy rajd, w którym startowałem, kończyłem bez większych problemów. Teraz moim celem jest dojechanie na metę Dakaru i myślę, że wiek nie gra tu żadnej roli.

Przed Panem impreza sportowa życia – rajd Dakar. Na jakim etapie przygotowań do niej Pan się teraz znajduje?

Na najbardziej intensywnym. Trenuję codziennie i są to na przemian ćwiczenia fizyczne i motocyklowe. Tak będzie aż do jednego–dwóch tygodni przed startem imprezy, czyli do 6 stycznia. Ostatnie dni poświęcę na regenerację organizmu i przygotowanie do wielkiego wysiłku.

Czy nie jest Pan za młody na start w tak trudnym rajdzie? Na Dakarze raczej rzadko można oglądać w akcji 22-latków.

Zgadza się. Większość kierowców będzie bardziej doświadczona niż ja, ale nie uważam, że jestem za młody. Za mną bardzo dobry sezon, zostałem mistrzem świata juniorów w rajdach terenowych, każde zawody, w których startowałem, kończyłem bez większych problemów. Teraz moim celem jest dojechanie na metę Dakaru i myślę, że wiek nie gra tu żadnej roli.

Celuje Pan w jakieś konkretne miejsce na mecie?

Najważniejsze dla mnie będzie dojechanie do niej. Jeśli tego dopnę, to i miejsce powinno być niezłe, jak na debiutanta.

W Ameryce Południowej jeszcze Pan nie jeździł?

Nigdy, ale w tym sezonie mam za sobą tyle startów, że przetestowałem już wszystkie nawierzchnie, które czekają nas na Dakarze. Tak przynajmniej mówił mi mój doświadczony kolega i mentor Jacek Czachor. Według niego w Ameryce czeka mnie taka przeplatanka tego, co przerabiałem w tym roku. W Dubaju jeździłem po wydmach, w Katarze po twardej nawierzchni pustynnej, w Maroku, w rajdzie, który nazywa się „małym Dakarem”,  po wszystkim innym. Zebrałem całą masę doświadczeń i mam nadzieję, że to zaprocentuje.

Jednym słowem, rady bardziej doświadczonych kolegów do czegoś się Panu przydają?

I to bardzo! Jacek Czachor pomagał mi we wszystkim i był niezastąpiony w każdym z moich startów w Pucharze Świata. Dołożył sporą cegiełkę do moich sukcesów



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się