Dobre intencje to za mało

numer 1875 - 13.11.2017Opinie

Ubiegłotygodniowe przesłuchania przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold potwierdziły, że do trudnych gospodarczych postępowań delegowano niekompetentnych śledczych. Przykładem była policjantka z KW Policji w Gdańsku, która przekonywała, że wyjaśniając nieprawidłowości dotyczące Amber Gold, miała… dobre intencje. Te kompromitujące słowa porażają, ale niestety tak działo się bardzo często. Chcąc „skręcić” śledztwo, do jego rozwikłania delegowano tych najbardziej niekompetentnych lub tych, którzy z zagadnieniami gospodarczymi nie mieli nigdy do czynienia. Dlatego ważne, aby sejmowi śledczy wyjaśnili, jakie kompetencje posiadali funkcjonariusze ABW zajmujący się Amber Gold. Czy byli to najlepsi z najlepszych, posiadający doświadczenie i zmagający się na co dzień ze śledztwami gospodarczymi? Czy tylko mieli dobre intencje?





Autor: Piotr Nisztor