Dzień rozejmu – potyczki Francuzów z historią

numer 1876 - 14.11.2017Publicystyka

FRANCJA Inny 11 listopada



11 listopada nad Sekwaną jest świętem państwowym i dniem wolnym od pracy. Wielka wojna, jak nazywana jest we Francji I wojna światowa, to tysiące miejsc pamięci, grobów, pól bitewnych. W większości miejscowości znajdziemy na centralnych placach pomniki tych, którzy zginęli za Francję. 

Wybudowane po 1918 r. są często uzupełniane o tablice poświęcone ofiarom II wojny, ale także późniejszych walk armii francuskiej, w Algierii, Indochinach, Iraku, Afganistanie czy ostatnio w Mali. Przed tymi monumentami w całym kraju odbywają się 11 listopada zgromadzenia władz, kombatantów, mieszkańców, przyprowadza się tu szkoły, pojawiają się poczty sztandarowe.

Wojna białych ludzi

W ostatnich latach dyskutowano o celowości waloru pedagogicznego takich akcji. Dla dzieci emigrantów wojna z lat 1914–1918 to nie tylko wydarzenie odległe, ale i „wojna białych ludzi”. Jednak trudno stać się w pełni Francuzem bez znajomości tych wydarzeń, a jest z tym coraz gorzej. Za czasów prezydentury François Hollande’a Pałac Elizejski wyprodukował w mediach społecznościowych informacje na 99. rocznicę wybuchu wielkiej wojny. Napisano wówczas, że „obchody rocznicy to podkreślenie dyskretnego bohaterstwa ruchu oporu i złożenie hołdu sprawiedliwym, którzy ukrywali Żydów z narażeniem życia”. Niewątpliwie w pałacu prezydenckim pomieszały się komuś dwie różne wojny, ale najlepiej to o wiedzy historycznej zaplecza politycznego raczej nie świadczy.

W tym roku „przebojem” rocznicy zawieszenia broni 11 listopada jest niewątpliwie półtoragodzinny spektakl przy katedrze Notre Dame w Paryżu. Widowisko światła i dźwięku pt. „Dame de coeur” to m.in. 17 niezwykłych, kolorowych fresków i animacji, które rozświetlają katedrę i są m.in. oddaniem hołdu żołnierzom alianckim, którzy przybyli walczyć we Francji. Spektakl jest przedstawiany przez kilka kolejnych wieczorów, do 11 listopada włącznie.

Sporo programów na tematy wojny pojawia się w telewizji. FR3 wyemitowała wzruszający reportaż o „nieznanym żołnierzu”, który odzyskał swój wizerunek. W czasie prac remontowych w maju 2015 r. w departamencie Sommy i Loary pod pomnikiem z I wojny odnaleziono szkielety trzech żołnierzy. Jednego z nich udało się zidentyfikować dzięki nieśmiertelnikowi. Żołnierz Claude Fournier odzyskał tożsamość. Dzięki badaniom DNA odnaleziono także jego wnuka, mieszkającego obecnie w Cannes. Niestety po powodzi nie zachowała się żadna fotografia przodka, ale w laboratorium, na podstawie DNA taki wizerunek odtworzono.

Groby bohaterów 

Trochę pod prąd lewicowej polityce odcinania korzeni i modyfikowania narodowej tożsamości historia cieszy się we Francji dużą popularnością wśród społeczeństwa. Można tu przytoczyć sukces aplikacji, która jest przewodnikiem regionalnym po miejscach pamięci i ważnych wydarzeniach historycznych. Dzięki niej można np. na cmentarzach odnajdywać groby bohaterów. Aplikacja powstała na zlecenie stowarzyszenia Souvenir Fran­çais, które działa już od XIX w. i zajmuje się opieką nad pomnikami historycznymi i grobami tych, którzy oddali życie za Francję. Dzięki tej aplikacji można zlokalizować na razie ok



zawartość zablokowana

Autor: Bogdan Dobosz


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się