Czerwony kolor nie znika z parkietów

numer 1876 - 14.11.2017Gospodarka



GIEŁDA Tokio na minusie. Europa także w czerwonym kolorze. Na GPW sytuację ratowały banki, a mocny spadek dotknął energetykę. Katastrofa na XTB.



Tygodniowe zmagania w Azji rozpoczęły się niepokojąco. Indeks tokijskiego parkietu stracił ponad 1,3 proc., a zdaniem analityków spory wpływ na taki scenariusz poza korektą poprzedniej zwyżki miały podatkowe niepowodzenia w USA. Kiepski odczyt odnotowano w Seulu, gdzie KOSPI stracił 0,5 proc., ale pozytywne wyniki odnotowano w Szanghaju i Hongkongu, co nieco osłabiło pesymistyczny obraz. W Tokio mocne straty poniosły takie spółki, jak Toshiba i Pioneer, dla których spadki pozostawały na poziomie 5 proc.

Europa pomimo azjatyckiej niepewności notowania rozpoczęła bardzo dobrze i czołowe parkiety po dwóch kwadransach notowały dodatnie odczyty. Warszawa także była w gronie tych rynków, bo WIG20 zyskiwał 0,6 proc., co obok silnego po niezłych wynikach Budapesztu było jednym z lepszych wyników na kontynencie.

Udany europejski początek nie znalazł niestety kontynuacji, bo w ciągu godziny indeksy zmieniły kolor, a na plusie pozostało jedynie kilka parkietów. Warszawy nie było w tym gronie, bo po 100 minutach handlu WIG20 tracił prawie 0,3 proc., a od najlepszego wyniku indeks dzieliło już ponad 20 pkt. Fatalny odczyt notował Eurocash, który tracił ponad 6 proc., co wpisywało go w kiepski trend ubiegłego tygodnia. Rynek ratował sektor bankowy, którego indeks zyskiwał 0,84 proc



zawartość zablokowana

Autor: Rafał Grodowski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się