Trwa żenujący spektakl

numer 1892 - 02.12.2017Sport

KOLARSTWO Afera w Polskim Związku Kolarstwa



Molestowanie, gwałt, seks z nieletnimi, nadużycia finansowe i doping. To właśnie w kontekście tych słów najczęściej mówi się ostatnio o polskim kolarstwie. Po dziurki w nosie ma tego już minister sportu Witold Bańka, który wezwał władze PZKol‑u do dymisji. – Minister nie ma prawa do takich nacisków – stwierdził prezes Dariusz Banaszak.

Banaszak obiecał, że zrezygnuje, ale dopiero 22 grudnia, podczas nadzwyczajnego zjazdu delegatów. Nie wszyscy jednak tak twardo trzymają się stołków. Do piątkowego popołudnia zrezygnowało pięciu z dziewięciu członków zarządu.

Wielka afera w polskim kolarstwie to efekt wywiadu, którego serwisowi Sportowe Fakty udzielił były wiceprezes Piotr Kosmala. Stwierdził on, że „ważna osoba w środowisku kolarskim” miała się dopuścić czynów ohydnych, jak zastraszanie, seks z podopiecznymi, w tym z nieletnimi, a nawet gwałt. Dodatkowo w grę wchodziły nadużycia finansowe.

Na piątkowej konferencji prasowej winą za zamieszanie w PZKol‑u Banaszak obciążył Dariusza Miłka, właściciela firmy CCC i długoletniego sponsora związku. Przed kilkoma tygodniami CCC wycofało się ze sponsorowania PZKol‑u. Zdaniem Banaszaka Miłek wiedział o seksskandalach, bo miały one miejsce w grupie CCC MTB



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Oliwa


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się