Salonowa inkwizycja

numer 1892 - 02.12.2017Publicystyka

FELIETON Przedstawienie musi trwać

Jedną z najważniejszych kategorii filozoficznych, która dla salonowych mediów stanowi klucz do zrozumienia sytuacji w naszym kraju, jest zło. Odkąd władzę objęło PiS,  mainstreamowe media nieustannie poszukują „zła”, za które odpowiada nowa władza. Salonowi dziennikarze bawią się we współczesnych inkwizytorów z czarnej legendy tej instytucji.

Kiedy myślimy o Świętej Inkwizycji, wielu z nas ma przed oczami obraz płonących stosów, wymyślnych tortur, żądnych krwi inkwizytorów. Tymczasem historia tej instytucji jest jedną z najbardziej kłamliwie zmitologizowanych opowieści w dziejach świata. Współczesną wersją inkwizytorów z czarnej legendy są salonowe media. Celebryci, historycy, socjologowie, politolodzy zapraszani do gościnnych występów tropią rzekome faszyzmy, antysemityzmy, homofobie, ksenofobie, mowę nienawiści itp. Oczywiście te zjawiska wszyscy dostrzegają tylko w jednym ugrupowaniu, czasem wspieranym przez… Kościół.

 Salonowi inkwizytorzy

„Nowa inkwizycja” za wszelką cenę stara się wytropić w poczynaniach rządu ślady zła. W przeciwieństwie do historycznych inkwizytorów oni jednak już osądzili i wydali wyrok. Jeszcze zanim rząd zaczął wypełniać swoją funkcję. Na dowody nie zamierzali czekać, w zamian pojawiło się kreowanie dowodów winy. Zaprasza się więc wspomnianych celebrytów, aktorów, historyków, politologów, socjologów, polityków, by ci potwierdzili, że „nowa władza jest emanacją zła”. Piórem tej „inkwizycji” powstawać zaczęły „dowody” kreślące ponury wizerunek naszego kraju. Salon rozpoczął akcję poszukiwania zła we wszystkim, co się wiąże z nową władzą. Wcieleniem zła stał się oczywiście Jarosław Kaczyński, którego zestawiano już nawet z Hitlerem. Złe ze swojej istoty były wszelkie decyzje rządu PiS-u, nawet w programie Rodzina 500+ udawało się doszukać „fałszywych intencji” albo „ruiny finansów”, do której program pomocy rodzinom doprowadzi. Oczywiście źli stali się też wyborcy PiS-u, pieszczotliwie nazywani „PiSiorami”. PiS było złe, kiedy realizowało swoje obietnice, tym bardziej byłoby złe, gdyby nie realizowało swojego programu. I w końcu, po dwóch latach rządów, Salon otrzymał ostateczny i niepodważalny dowód na wyhodowanie zła przez partię Kaczyńskiego w postaci samobójczej śmierci Piotra S. Z pozostawionego przez niego listu uczyniono rzetelną wykładnię rządów sprawowanych przez PiS. W jednym szeregu stanęli salonowi dziennikarze, politycy opozycji i bardziej „oświecona” część duchowieństwa. Najsmutniejsze były wypowiedzi tych ostatnich, których nauka Kościoła zobowiązuje do ochrony życia. Zamiast tego duchowne gwiazdy mediów nadały samobójstwu rangę „bohaterskiego czynu”, co nie wprost, ale zakłada, że było ono uzasadnioną reakcją na istniejące zło.

 Na tropie zła

Niedawno w tygodniku Tomasza Lisa w rolę „demaskatorki” zła wcieliła się Agnieszka Holland, której wywiad jest zapowiadany na okładce słowami: „PiS hoduje faszystów”. Rozmowa na kanwie Marszu Niepodległości jest do bólu przewidywalna, rewelacje w większości nieświeże, ale ma ten walor, że demaskuje mentalność mainstreamu, któremu wszystko kojarzy się z jednym – złem



zawartość zablokowana

Autor: Leszek Galarowicz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się