​Nadal bez widocznej poprawy

numer 1894 - 05.12.2017Gospodarka

GIEŁDA Warszawskie przedpołudnie z niepewnym kierunkiem. Europa od rana mocna. Na GPW słabo energetyka, górnictwo i banki. W drugim segmencie silna przecena CD Projektu. Po godz. 13 odbicie na GPW.

Azja z większą domieszką czerwieni i silnym wzrostem na seulskim parkiecie (indeks KOSPI pokonał 2,5 tys. pkt) zakończyła poniedziałkowe zmagania. Europa po kilku minutach notowała dodatnie odczyty z silnym początkiem na giełdzie we Frankfurcie. Gorzej było w Moskwie, gdzie wskaźnik RTS po godz. 9 i przeszło godzinie gry tracił ponad 1,4 proc.

Warszawa pierwszy kwadrans zakończyła na minusie, bo pomimo dodatniego otwarcia indeks od razu ruszył na Południe, by o godz. 9.30 tracić prawie 0,7 proc. Kiepski nastrój widoczny był także w grupie średnich firm, a najlepiej prezentowały się małe spółki.

Europa nadal trzymała fason, a niemiecki parkiet utrzymał procentowy wzrost indeksu. Mocne wzrosty odnotowano również w Paryżu i Londynie. W stolicy Francji ponad 3 proc. zyskiwał Airbus, dla którego bieżący rok jest bardzo udany, bo od stycznia firma zyskała ponad 20 proc.

Na GPW, gdzie po godz. 10 WIG20 przez chwilę był lekko na plusie, najsłabszy odczyt notowały walory Assecopolu tracące ponad 1 proc. Nie najlepiej prezentowała się energetyka, gdzie indeks sektora tracił ponad 0,4 proc., a słabsze wyniki notowały sektor odzieżowy i nieobecna w elicie grupa spółek chemicznych. W drugim segmencie, gdzie indeks pozostawał na wyraźnym półprocentowym minusie, słabo prezentowały się walory CD Projektu tracące ponad 4 proc. Kiepski poranny odczyt (z niespełnioną obawą spadku poniżej 90 zł) to być może efekt rekomendacji maklerskiej sugerującej sprzedaż walorów. Spadkowi towarzyszyły znaczące obroty dające przed godz. 11 spółce pozycję lidera całego parkietu.

Kolejne minuty to już mniejsze wahania, ale kwadrans przed południem WIG20 tracił ponad 0,3 proc., co na tle Europy było oprócz Budapesztu i Moskwy jednym z najsłabszych wyników. Zachodnia część kontynentu utrzymała mocny dodatni odczyt, a koniunkturze nie przeszkadzały publikowane wskaźniki. Słabsze euro tracące w południe 0,4 proc. przynajmniej w części niwelowało znaczenie zwyżki.

Na GPW przy mniejszych niż 300 mln zł obrotach WIG20 cały czas próbował zmniejszyć dystans do reszty kontynentu. Z mizernym skutkiem, bo spadek o 0,2 proc. nie był może czymś niebezpiecznym, ale słaby odczyt energetyki czy banków nie był dobrym prognostykiem. Na minusie był także KGHM tracący 0,7 proc.

Po godz. 13 WIG20 był na plusie, co było niezłym prognostykiem na dalsze zmagania. Jednak dystans do innych rynków był znaczący, a obraz przedpołudnia i niska aktywność zmuszały do traktowania odbicia z rezerwą. Niemniej indeks przełamał 2,4 tys. pkt, co warte jest odnotowania nie tylko ze statystycznego powodu.







Autor: Rafał Grodowski