Jest koniunktura, potrzebny tabor

numer 1895 - 06.12.2017Gospodarka

WYWIAD Z WOJCIECHEM BALCZUNEM, byłym prezesem PKP Cargo oraz państwowych kolei Ukrainy (Ukrzaliznycia), ekspertem od spraw transportowych, rozmawia ANDRZEJ RATAJCZYK

Polska będzie miała szansę stać się bramą do Europy Zachodniej dla wielu azjatyckich krajów. Nasz kraj ma też wszelkie dane, żeby stać się integratorem projektów gospodarczych związanych z inicjatywą Trójmorza. Wynika to z położenia i potencjału gospodarczego Polski.

Przez ponad rok kierował Pan jednym z największych przewoźników kolejowych na świecie, jakim jest Ukrzaliznycia. Czy było to największe wyzwanie w Pana zawodowej karierze? Jakie są Pana doświadczenia z pracy na Ukrainie?

Na pewno było to najbardziej intensywne doświadczenie zawodowe. Po wygraniu międzynarodowego konkursu na stanowisko prezesa ukraińskich kolei spodziewałem się, że będzie to wielkie wyzwanie. Ukrzaliznycia jest ogromnym przedsiębiorstwem, przewożącym więcej towarów niż największa europejska kolej Deutsche Bahn, podstawowym środkiem komunikacji dla milionów Ukraińców. Ale tego się nie obawiałem, gdyż procesy związane z organizacją pracy kolei są takie same, niezależnie od tego, czy jesteśmy w Niemczech, Polsce, czy na Ukrainie. Znacznie trudniejsze było zmierzenie się z zupełnie inną mentalnością, inną kulturą, inną tradycją czy innym postrzeganiem rzeczywistości. Tym bardziej że wcześniej tylko raz byłem na Ukrainie.

Czym się różni biznesowa rzeczywistość ukraińska od polskiej?

W sferze kulturowej są to dwa różne światy. Ja nie oceniam, który z tych światów jest lepszy, a który gorszy. Tylko stwierdzam, że tamta rzeczywistość jest po prostu inna, mocno osadzona w bizantyjskiej tradycji, a równocześnie z zachowanymi nawykami, zwyczajami znanymi ze świata postsowieckiego. Niektóre z tych zwyczajów, które przez tamto społeczeństwo uznawane są za coś naturalnego, jako część rzeczywistości, u nas uważane byłyby za patologię. Taka sytuacja nie sprzyja rozwijaniu biznesu.

Muszę jednak wspomnieć, że podczas swojej pracy na Ukrainie spotkałem bardzo wielu sensownych ludzi, patriotów, otwartych na reformy, którzy podejmują różne wysiłki, żeby zmieniać tę rzeczywistość. Nie jest to na pewno łatwy proces, chociażby ze względu na sytuację geopolityczną, w jakiej musi funkcjonować Ukraina (po aneksji Krymu i przy trwającym konflikcie zbrojnym na Donbasie).

Warte podkreślenia jest to, że wielu ukraińskich polityków deklaruje, iż chciałoby skorzystać z polskich doświadczeń. Premier Wołodymyr Grojsman, podczas naszego pierwszego spotkania, stwierdził, że dla niego Polska jest modelowym krajem, jeśli chodzi o wdrażanie reform. Ale, jak to często bywa, nawet najlepszych planów nie da się realizować, gdy zderzają się one z niesprzyjającą rzeczywistością. Mogłem się o tym przekonać osobiście podczas wprowadzania zmian w funkcjonowaniu ukraińskiej kolei, aczkolwiek osiągnięte przeze mnie rezultaty, jak na warunki, które mi towarzyszyły, uznaję za co najmniej satysfakcjonujące. Zresztą zostało to potwierdzone przez międzynarodowych audytorów.

Niezależnie od problemów z reformowaniem ukraińskich przedsiębiorstw, Polska powinna współpracować w dziedzinie transportu z Ukrainą, chociażby z uwagi na jej położenie. Jak Pan ocenia możliwości rozwoju tej współpracy?

Jak wiemy z historii, zawsze toczyły się spory o kontrolę nad korytarzami transportowymi. I tak jest i dzisiaj. Jeśli więc spojrzymy na Ukrainę z tej perspektywy, to kraj ten ma strategiczne położenie. Fundamentalne znaczenie dla Ukrainy mają przebiegające przez jej terytorium korytarze transportowe łączące Środkową Azję czy Chiny z Europą Zachodnią z wykorzystaniem dostępu do Morza Czarnego (projekt TMTM) czy też połączenia z krajami bałtyckimi. A jeśli dodamy do tego funkcjonujące już inicjatywy związane z tworzeniem systemów transportowych łączących takie kraje jak Indie, Pakistan czy Iran z krajami naszego regionu, to widzimy, jaki Ukraina ma ogromny potencjał do rozwoju transportu



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się