Kibice nie muszą obawiać się przyjazdu do Rosji

numer 1896 - 07.12.2017Sport

wywiad Z MACIEJEM WILUSZEM, obrońcą FK Rostów, rozmawia ARTUR SZCZEPANIK



Gdy porównamy ligi polską i rosyjską, górą jest rosyjska. Gra się tu na wysokim poziomie. Są duże różnice w tempie gry, ustawieniu, taktyce, wyszkoleniu. Tu jest dużo indywidualności, bardzo dobrych technicznie graczy – mówi Maciej Wilusz.

W Rosji jest Pan od pół roku. Jak się mieszka w takim mieście jak Rostów nad Donem? 

Przyznam, że podoba mi się w Rosji. Cieszę się, że udało mi się tak szybko tu zaaklimatyzować. Mamy bardzo zgrany zespół nie tylko na boisku, lecz także poza nim. Każdego mogę poprosić o pomoc i nikt nigdy nie odmawia. Każdy problem da się szybko rozwiązać. Mamy też z żoną polskich sąsiadów, więc jest z kim pogadać w ojczystym języku. Do rosyjskiego stylu życia przystosowałem się niemal natychmiast. Rostów jako miasto też mi się podoba. Nie tylko dlatego, że jest ładne, lecz także bardzo spokojne. W Polsce czasem źle się mówi o Rosji, ale wiele rzeczy jest tu bardzo dobrze poukładanych i można spokojnie żyć.

Jeśli wyjdziemy z naszej grupy na drugim miejscu, to zagramy w Rostowie ze zwycięzcą grupy G, czyli najpewniej Belgią lub Anglią. 

O, bardzo bym chciał, żeby tak się stało!

Jesteśmy w stanie wyjść z grupy, w której są: Senegal, Kolumbia i Japonia?

Na pewno nie możemy nikogo zlekceważyć. Każdy z tych rywali ma w składzie piłkarzy, którzy grają w wielkich klubach, na bardzo wysokim poziomie. Trzeba też przyznać, że mogliśmy wylosować dużo gorzej. Według mnie mimo wszystko jesteśmy faworytem tej grupy.

Nie marzy się Panu udział w mundialu? Być może na stadionie Pańskiego klubu?

Trudno mi coś powiedzieć na temat reprezentacji. Ostatni raz powołany byłem bardzo dawno temu. Staram się w Rostowie robić swoje, grać jak najlepiej i być w jak najlepszej dyspozycji. Myślę, że w jakimś stopniu jestem cały czas obserwowany przez sztab reprezentacji i jeśli dostanę powołanie, to na pewno będę gotowy do gry w reprezentacji.

W Rostowie czuć już mistrzostwa?

Gdy przyjechałem tam latem, już było widać, że zbliża się turniej



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się