​Łupki jeszcze się nie skończyły

numer 1896 - 07.12.2017Gospodarka

ENERGIA Do tematu poszukiwania gazu z łupków i ich wydobycia rząd jeszcze powróci, lecz wcześniej ma ustalić politykę surowcową Polski. Jak przyznaje szef PGNiG-u Piotr Woźniak, na łupkach nie wolno stawiać krzyżyka. Trzeba poprawić regulacje prawne oraz sprawy podatkowe i do projektu powrócić.

W skałach łupkowych w Polsce może znajdować się nawet 1,5–3 bln m sześc. gazu – szacują specjaliści. Gdyby faktycznie tak było, to zasobów wystarczyłoby na ­100–200 lat. „Na łupkach więc nie można stawiać krzyżyka. W ­PGNiG-u projekt łupkowy ma status zawieszony” – powiedział w wywiadzie dla PAP-u Piotr Woźniak.

Problem w tym, że za rządów poprzedników, czyli koalicji PO-PSL, m.in. przez bałagan organizacyjny i złe prawo zniechęcono przedsiębiorców do prowadzenia poszukiwań gazu i ropy z łupków. – Sparzyli się na fatalnym prawie, na długotrwałych działaniach administracyjnych – ocenił Mariusz Orion Jędrysek, wiceminister środowiska i główny geolog kraju. Już wcześniej przestrzegał, że poprzedni rząd nie miał żadnej polityki surowcowej, a profil energetyczny kraju był wyznaczany przez niejasne interesy



zawartość zablokowana

Autor: Lucyna Piwowarska


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się