Wiekowy świadek wiktorii

numer 1911 - 27.12.2017Podróże

Kość niezgody pomiędzy Hospodarstwem Mołdawskim, Rzecząpospolitą Obojga Narodów i imperium osmańskim. Dziś uznawana za jedną z najgroźniejszych budowli na ziemiach Bukowiny – wiekowa, majestatyczna cytadela nad Dniestrem.

Doprawdy dziwnie się tu czuję. Zwykle, idąc na zamek, szukam najwyższej budowli. Takiej wyraźnie górującej nad miastem i widocznej z dużej odległości. Tu jest inaczej. Miejscowość Chocim to kilkadziesiąt posplatanych wąskich asfaltowych uliczek poprowadzonych między starymi chałupami, pomnikiem i czymś na kształt mauzoleum na otwartej przestrzeni. Zamku na razie nie widać wcale. Trzeba iść za kierunkowskazami. Ale gdy ten nakazuje w pewnej chwili skręcić w podrzędną uliczkę w prawo, można naprawdę zgłupieć.

Zamku bowiem nadal nie widać. Jest za to jakaś budka – to kasa biletowa. Zaraz za nią pierwsze obwarowania, które wyglądają nawet efektownie. Kamienno-ziemne umocnienia z charakterystyczną Bramą Benderską, które – jak wskazują kroniki – były świadkami niezwykłych wydarzeń. To one w 1621 r. wytrzymały najazd trzykrotnie silniejszych tureckich oddziałów atakujących stacjonujący tu polski garnizon. Pół wieku później, w 1672 r., były świadkiem wielkiego zwycięstwa polskiego oręża nad osmańskim przeciwnikiem, jednocześnie pod względem zniszczenia armii przeciwnika, największego zwycięstwa w historii Rzeczypospolitej.

Nieopodal widać pomnik hetmana Sahajdacznego. Tego samego, który jako główny dowódca kozackich sił wspierał wraz ze swoimi oddziałami lewe skrzydło broniących się w chocimskiej twierdzy polskich wojsk. I tego samego, który na skutek odniesionych podczas bitwy ran umarł po niespełna pół roku w kijowskim klasztorze.

Dopiero gdy miniemy malownicze wały mocujące, po kilku chwilach zobaczymy to, po co się tu naprawdę przyjeżdża



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się