Kosz pełen energii

numer 1921 - 10.01.2018Sport

Energa SA mocno wchodzi w rodzimy basket. Potentat na rynku energetycznym został wczoraj sponsorem strategicznym męskiej i żeńskiej reprezentacji oraz tytularnym rozgrywek ligowych, które od teraz nazywać się będą u panów – Energa Basket Liga, u pań – Energa Basket Liga Kobiet. – To bardzo ważny dzień dla polskiej koszykówki – przyznaje uśmiechnięty od ucha do ucha prezes PZKosz Grzegorz Bachański. 

Poszukiwania strategicznego sponsora trwały od dłuższego czasu, kiedy ze współpracy zrezygnowała inna spółka energetyczna – Tauron. Niespełna rok temu PZKosz był o włos od podpisania umowy z PZU, jednak ostatecznie nie udało się dojś? do porozumienia. Spor? rol? wć do porozumienia. Sporą rolę w szukaniu kasy dla rodzimego basketu miało Ministerstwo Sportu. To właśnie resort Witolda Bańki w 2016 r. ogłosił kodeks dobrych praktyk sponsoringowych. Miał on zachęcić spółki skarbu państwa do inwestycji w rodzimy sport. – Nasz wniosek leżał w ministerstwie już długo, został on bardzo dobrze oceniony i kwestią czasu było, kiedy nawiążemy współpracę – przyznaje Bachański. 

– Dla ministerstwa mariaż spółki, w której dominuje kapitał publiczny, ze związkiem sportowym, to rzecz bardzo pożądana. Chcemy popularyzować wysiłek i kulturę fizyczną wśród dzieci i młodzieży, dlatego bardzo kibicowaliśmy PZKoszowi i Enerdze w finalizacji umowy – twierdzi Jarosław Stawiarski, sekretarz stanu w Ministerstwie Sportu. 

Co warte podkreślenia, energetyczny gigant wchodzi na dobrze znany sobie teren. Energa wspiera koszykówkę zawodową od 2005 r., a młodzieżową od 2009 r., kiedy to zorganizowano pierwsze rozgrywki w ramach Energa Basket Cup



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Oliwa


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się