Średniowieczne uczone, święte i modelki

numer 1922 - 11.01.2018Historia

Epoka ta nie cieszy się dobrą sławą. Często słyszy się opinie, że był to czas ciemnoty, zacofania i nadmiernej, wręcz bałwochwalczej wiary. Czy tak rzeczywiście było? I tak, i nie. 

Przede wszystkim – wydając osąd o minionych epokach, większość z nas popełnia błąd, przed którym wielokrotnie ostrzegali nas, studentów historii, mistrzowie. Oceniamy tamte czasy i tamtych ludzi wedle naszej wiedzy. To niewłaściwy sposób, bo oni nie mieli naszej znajomości świata i rządzących nim praw natury. Im głębszą posiadamy wiedzę o czasach średniowiecza, tym bardziej nas one zaciekawiają, bo tak wiele spraw z tamtego okresu pozostaje jeszcze do poznania… Ot, choćby pozycja kobiet. Widziano w nich czarownice – oblubienice diabła wiodące ludzi do grzechu. To niesprawiedliwy osąd i bardzo mylny, ponieważ średniowiecze aż roi się od nietuzinkowych postaci kobiecych – monarchinie, wojowniczki, lekarki, ba, nawet profesorki pierwszych uniwersytetów! Słowem kobiety mądre i piękne.

Klasztor, droga panno

Kiedy zagłębiamy się w kobiecy świat średniowiecza, znajdujemy w nim kogoś nowego, inspirującego. Wydawać by się mogło, że w owych odległych czasach jedyną właściwie drogą dla kobiet pragnących zdobyć wiedzę i pozycję w zdominowanym przez mężczyzn świecie była służba boża. Ówczesne warunki życia sprawiały, że do klasztorów oddawano nawet kilkuletnie dziewczynki z biednych rodzin, ale także panny ze szlachetnych rodów, dla których trudno było znaleźć odpowiedniego męża lub uważano, że poprzez ich niewłaściwe małżeństwo mogłoby dojść do rodzinnych waśni. Kształciły się tam, często pod okiem ciotek lub dalszych krewnych. Wiele z nich pozostawało w klasztorze, ale niektóre wydawano następnie odpowiednio za mąż. Tak było np. z Rychezą, żoną Mieszka II, króla Polski.

Wzór wszystkich położnych

Wbrew stereotypom w średniowieczu niektóre kobiety miały dostęp do edukacji uniwersyteckiej. Tak – Uniwersytet Boloński, jeden z najstarszych w Europie, niemalże od początku swojego istnienia od 1088 r. dawał kobietom możliwość studiowania. Jednej dziedziny – medycyny, a ściśle rzecz biorąc, położnictwa. W owym czasie ciąża, poród, połóg i zdrowie kobiet były ich sprawą. Jedną z wybitnych lekarek i położnych owego czasu była Włoszka Trotula de Ruggiero nazywana Trottą z Salerno. Prowadziła własną praktykę lekarską, a swoje doświadczenia zapisywała w dziełach medycznych, pierwszych zapewne podręcznikach dla położnych. Jej praca „O cierpieniu kobiety przed, w trakcie i po porodzie” była rewolucyjna jak na czasy średniowiecza i jest zdumiewająco aktualna do dziś. To Trotula de Ruggiero odkryła, jak ważny wpływ na zdrowie i życie kobiety ma higiena. W czasach, gdy kobiety umierały przy porodach od zakażeń oraz innych komplikacji, Ruggiero zalecała zachowanie czystości zarówno rodzącej, jak i akuszerkom. Ponadto kierowała katedrą położnictwa w Schola Medica Salernitana, a na jej kursy uczęszczały kobiety chcące zgłębić tajniki wiedzy medycznej. Jej uczennice utworzyły grupę znakomitych lekarek zajmujących się ginekologią, ale też sporządzaniem dla kobiet kosmetyków medycznych, jak nazwalibyśmy je dziś, znaną historykom medycyny jako Damy z Salerno. 

Nuty świętej Hildegardy

Przed kilkoma laty świat zachłysnął się odkrytymi po wielu stuleciach recepturami uczonej Niemki św. Hildegardy z Bingen, która żyła w XII w. Obdarzona niezwykłym zmysłem obserwacji natury, wszechstronnie wykształcona, opierając się na greckiej filozofii czterech żywiołów, badała wzajemne oddziaływania pomiędzy światem żywym i martwym oraz ich wpływ na stan organizmu i duszy człowieka. Rezultaty swoich dociekań zawarła w traktacie o leczniczym i szkodliwym działaniu roślin i minerałów



zawartość zablokowana

Autor: Marzena Szpakowska


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się