Z różańcem na szyi

numer 1922 - 11.01.2018Kościół

We Włoszech wiele się zmieniło przez napływ islamskich imigrantów. Są zamachy i niepokój o życie. W Polsce przed świętami martwiono się o to, gdzie kupić taniej karpia na wigilię, a tutaj – czy nie stracisz życia – mówi „Codziennej” mieszkająca we Włoszech MAŁGORZATA MARCISZAK-KACZMAREK.

Jest spontaniczna i wesoła. Do Włoch przyjechała w 2001 r. Wcześniej przez rok w Rzymie pracował jej mąż Paweł. – Dołączyłam do niego z naszym 3,5-letnim synem Michałem – opowiada.

Wcześniej mieszkali w Głogowie. Z malowniczego Bracciano jest dobre połączenie z Rzymem, gdzie oboje pracują. W miasteczku czują się bardzo dobrze. – Tutaj mieszka dużo Polaków, wszyscy się znamy. Ludzie są bardzo serdeczni, nawet przyjacielscy. Mogłabym iść na zakupy bez pieniędzy i zapłacić później, bo ludzie mi ufają. Są pomocni – mówi Małgorzata. – 17 lat temu była tu o wiele mniejsza znajomość Polski, nasz kraj był odległy. Teraz Włosi jeżdżą nad Wisłę na wakacje. Wygasają stereotypy. Polska ich przyciąga, jest atrakcyjna turystycznie i bezpieczna – podkreśla.

Tatuaż z Polską Walczącą

Co robią na co dzień? Paweł ma własną firmę i remontuje mieszkania. Małgorzata pomaga włoskim rodzinom przy dzieciach i prowadzi włoskie mieszkanie Kaczmarków. Michał jest na drugim roku studiów języków obcych i kulturoznawstwa międzynarodowego na Uniwersytecie Tuscia w Viterbo. – Michał, choć ma dwie ojczyzny i żyje wśród Włochów, mówi bardzo dobrze po polsku. Nigdy nie wstydził się swoich korzeni. W pokoju ma pełno przedmiotów związanych z naszym krajem. Nosi patriotyczne koszulki i ma nawet tatuaż z Polską Walczącą, zaimponował mi tym – mówi z dumą Małgorzata.

Rodzina Kaczmarków pielęgnuje polskość. Na co dzień oglądają polską telewizję i rozmawiają w ojczystym języku w domu i na ulicy. Podczas narodowych świąt wywieszają na balkonie biało-czerwoną flagę. Gdy goszczą Włochów, to serwują im nasze potrawy. Po katastrofie smoleńskiej, gdy wywiesili polską flagę z czarną wstążką, to włoscy sąsiedzi składali im szczere kondolencje. Chcieli dzielić z nimi ich ból



zawartość zablokowana

Autor: Jarosław Wróblewski


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się