​Cud w Broniszewicach

numer 1922 - 11.01.2018Kościół

WYWIAD Udało się nam uzbierać kwotę 5 mln zł na budowę nowego domu dla niepełnosprawnych intelektualnie chłopców – z s. ELIZĄ, dominikanką z Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży w Broniszewicach, rozmawia JAROSŁAW WRÓBLEWSKI.

Czy można powiedzieć, że 4 stycznia w Broniszewicach zdarzył się cud?

Tak! Jeden wielki cud złożony z codziennych cudów. Udało się nam uzbierać kwotę 5 mln zł na budowę nowego domu dla niepełnosprawnych intelektualnie chłopców. Kiedy dwa lata temu usłyszałyśmy od służb państwowych, że pałacyk, w którym chłopcy mieszkają od 60 lat, będzie zamknięty do końca 2018 r., znalazłyśmy się w trudnej sytuacji. Co dalej? Pomysły osób z zewnątrz były różne, np.: „Po prostu wywieziecie chłopców do innych domów rozrzuconych po Polsce i problem rozwiązany”. Ale oni są dla nas jak synowie, a nas traktują jak swoje mamy! Serce podpowiadało: zbudować chłopcom nowy dom. I podczas gdy inni pukali się w głowę, my zaczęłyśmy działać. Projekty, plany, pozwolenia i bezlitosny kosztorys: 5 mln zł. Skąd? To proste, myślałyśmy, instytucje i fundacje na pewno dla takiego celu otworzą serca i portfele. Okazało się, że nie. Pytanie do Boga: „Skąd mamy mieć te pieniądze?”. I jego odpowiedź w Piśmie Świętym: „Szukajcie, a znajdziecie”. Zaczęłyśmy kwestowanie pod kościołami. I znalazło się wielu darczyńców



zawartość zablokowana

Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się