​Dymisja Macierewicza efektem kompromisu z prezydentem

numer 1922 - 11.01.2018Polska

WYWIAD Jeszcze niedawno premier Morawiecki chwalił ministra Macierewicza, a za chwilę dowiadujemy się, że jeden z najlepszych i najbardziej ideowych polityków nie jest przewidziany do pełnienia funkcji w rządzie. To efekt pewnych kompromisów, na które musimy się zgadzać od lipca – mówi prof. KRYSTYNA PAWŁOWICZ w rozmowie z JACKIEM LIZINIEWICZEM.

Grzegorz Schetyna po rekonstrukcji miał jedną refleksję: „Będzie wojna domowa”. Inni politycy PO nie ukrywali radości z zamieszania. Jak Pani to odbiera?

Oni już od dawna tkwią w logice wojny. Nawet miasta na mapie sobie wybrali, które będą mieli po podziale Polski. To wszystko świadczy tylko o chorych emocjach, które nimi targają. O nienawiści, jaką żywią do PiS‑u. Ich Polska nie obchodzi, zachowują się jak książęta dzielnicowi i baronowie, którymi kiedyś byli. Byłoby dla nich wygodnie podzielić Polskę. My na to się nie godzimy. Polska jest jedna.

Jesteśmy już po rekonstrukcji rządu. Emocje opadają. Czy Pani zdaniem elektorat PiS‑u zrozumiał sens zmian?

Mamy podobną sytuację jak przy wymianie premier Beaty Szydło. Rano wygrane wotum zaufania, a po południu odwołanie. Jeszcze niedawno premier Mateusz Morawiecki chwalił ministra Antoniego Macierewicza, a za chwilę dowiadujemy się, że jeden z najlepszych i najbardziej ideowych polityków nie jest przewidziany do pełnienia funkcji w rządzie. Wiemy, że to efekt pewnych kompromisów, na które musimy się zgadzać od lipca



zawartość zablokowana

Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się