W największej deniwelacji świata

numer 1923 - 12.01.2018Podróże

Różnica poziomów między korytem rzeki a otaczającymi ją szczytami dochodzi do 6,8 tys. m (!). Nie wiem nawet, czy jest sens porównywać tę wartość z czymkolwiek, co jest nam znane.

W nepalskim sanskrycie jej nazwa wygląda dość tajemniczo: कालीगण्डकी नदी  – czytamy: dewanagari, co trudno przetłumaczyć. A że jej kolor od zawsze był ciemnobrązowy, wręcz czarny, nazwano ją po prostu Czarną Rzeką – po nepalsku Kali Gandaki. To lewy dopływ słynnego Gangesu rozlewający się na długości 650 km, który płynie, jak twierdzą niektórzy, najgłębszą doliną świata.

Trudno zresztą, by dolina ulokowana między dwoma himalajskimi ośmiotysięcznikami nie była najgłębsza na świecie. Czarna Rzeka rozdziela dwa gigantyczne masywy. Dhaulagiri na zachodzie od Annapurny na wschodzie. Odpowiednio siódmy i dziewiąty szczyt świata. Czy jednak jest to najgłębsza dolina świata, czy raczej „dolina osiągająca najgłębszą na świecie deniwelację względem obu ośmiotysięczników? Pozostawmy te spory naukowcom. Jedno nie ulega wątpliwości: w okolicach wioski Pairothapla owa deniwelacja osiąga wartość 6,8 tys. m. O tym jednak za chwilę.

Kali Gandaki jest bystra jak mało która rzeka. Jej ciemne wody tworzą często silne fale. Rozbijając się o brzegi, zabierają kolejne odłamki skał czy kawałki gleby. I trudno się dziwić – Czarna Rzeka na odcinku ok. 20 km pokonuje poziom 1,2 tys. m. Pędzi więc jak oszalała.

W 2015 r. wskutek słynnych trzęsień nepalskiej ziemi na rzekę zwaliło się wielkie osuwisko, tworząc naturalną tamę o wysokości 150 m i jeziorko o długości 2 km. Groziło to zalaniem okolicznych wiosek. Ewentualna fala powodziowa mogłaby zalać nawet odległe wioski położone w Indiach. Tym razem udało się uniknąć tragedii i udrożniono przepływ.

Podziwiając dziś okoliczne masywy i groźną rzekę, może to brzmieć niewiarygodnie, ale kiedyś… było tu morze. W pięknym rozlewisku Kali Gandaki sedymentolodzy co rusz znajdują odciśnięte w skale amonity. Pamiątki z czasów, gdy jeszcze niewypiętrzone Himalaje pokrywał wielki ocean



zawartość zablokowana

Autor: Stefan Czerniecki


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się