Nikczemna decyzja radnych PO

numer 1923 - 12.01.2018Polska

SKANDAL Nienawiść już całkowicie zaślepiła stołecznych polityków Platformy Obywatelskiej. Wczoraj Rada Warszawy zdominowana przez PO postanowiła o zmianie nazwy al. Lecha Kaczyńskiego na Trasę Łazienkowską.

Do tej pory politycy PO występujący przeciw dekomunizacji ulic często sięgali po argument ekonomiczny. Powtarzali, że nie ma co zmieniać nazw, bo to kosztuje. Tym razem jednak koszty nie miały żadnego znaczenia. Lekką ręką postanowili wydać 10 tys. zł z miejskiej kasy (takie są skutki finansowe uchwały o pozbyciu się nazwiska Lecha Kaczyńskiego z mapy Warszawy).

Świętej pamięci prezydent został patronem jednej z bardziej ruchliwych arterii stolicy na fali dekomunizacji ulic miasta. Aleja Armii Ludowej została zmieniona na al. Lecha Kaczyńskiego na podstawie decyzji wojewody mazowieckiego. Zgodnie z tzw. ustawą dekomunizacyjną samorządy miały czas do 2 września 2017 r. na zmianę nazw propagujących komunizm. Po tym czasie „do gry” wszedł wojewoda mazowiecki, który zdecydował o zmianie nazw o komunistycznym zabarwieniu, w tym Armii Ludowej.

Decyzja wojewody podziałała na radnych PO jak płachta na byka. Radna Platformy Aleksandra Gajewska grzmiała, że wojewoda zmienił nazwy ulic bez żadnych konsultacji społecznych, a „wykonanie tego zadania zapowiedział na jednej z miesięcznic smoleńskich”. – Kierunek oraz tryb zmian wskazują na ich polityczny i ideologiczny charakter – perorowała. W uzasadnieniu do projektu uchwały radni PO zarzucali, że wojewoda mazowiecki działał arbitralnie, nie przeprowadził konsultacji z mieszkańcami i wzbudził ich sprzeciw.

Przeciw zmianie nazwy ulicy z al. Kaczyńskiego na Trasę Łazienkowską opowiedzieli się radni Prawa i Sprawiedliwości. Zwrócili uwagę, że tzw. ustawa dekomunizacyjna przewiduje, iż zgodę na ponowną zmianę „zdekomunizowanych” ulic musi wyrazić IPN i wojewoda. Dariusz Figura (PiS) wskazał, że przepisy te obowiązują od 7 stycznia. Przypomniał, że PO przez ponad rok mogła zmienić nazwę al. Armii Ludowej na inną, dowolną, ale tego nie zrobiła i dlatego musiał zareagować wojewoda.

Radni PO argumentowali, że dokonując zmiany alei Lecha Kaczyńskiego, opierają się na ustawie o samorządzie gminnym, a nie na tzw. ustawie dekomunizacyjnej. Podnosili, że nazwa Trasa Łazienkowska ma charakter zwyczajowy i zakorzeniła się w miejskim nazewnictwie.

Leon Berger (PAP)







Autor: Leon Berger