Wszystkim nie dogodzimy

numer 1923 - 12.01.2018Opinie

„W sprawach społecznych rząd Morawieckiego musi być rządem ciągłości: inaczej grozi mu dryf w stronę PiS-owskiej wersji opowieści o »ciepłej wodzie w kranach«” – pisze dziś w „Codziennej” Krzysztof Wołodźko. W prostych, żołnierskich słowach przekonuje, że PiS nie może zapominać o tym, co dało mu władzę. Ja dodam, że oprócz spraw społecznych są to także oczekiwania dekomunizacji, dekastyzacji, sanacji państwa, uporządkowania mechanizmów politycznych oraz przywrócenia Polakom poczucia wspólnotowości, podmiotowości, godności i bezpieczeństwa. W dużej mierze udało się to zrobić, w wielu aspektach rozpocząć. Tymczasem rekonstrukcja rządu ma się wiązać z „przesunięciem akcentów” i „głęboką korektą”, jak opisują to eksperci od marketingu politycznego, czy „szlifowaniem kantów”, jak twierdzą czapkujący im publicyści. Oczywiście nie ma tak dobrej zmiany, której nie można by ulepszyć. Oby się jednak nie okazało, że „jeszcze lepsza zmiana” będzie oznaczała wyhamowanie oczekiwanych i koniecznych reform oraz zastąpienie ich narracją o powszechnej zgodzie i szczęśliwości. Z niedawnej historii wiemy, czym się kończy wezwanie do tego, „by żyło się lepiej wszystkim”.



Autor: Wojciech Mucha