fot. Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

Tylko Niemcy bronią rosyjskiej rury

numer 1924 - 13.01.2018Gospodarka

Komisja Parlamentu Europejskiego debatowała nad nowelizacją dyrektywy, której przyjęcie mogłoby ograniczyć opłacalność Nord Streamu 2. Niemieccy europosłowie z SPD i CDU skrytykowali tempo prac nad przepisami, z kolei parlamentarzyści innych frakcji i krajów wyrazili poparcie dla projektu.

Zaproponowany w listopadzie przez Komisję Europejską projekt nowelizacji unijnej dyrektywy gazowej ma jednoznacznie wskazać, że podmorskie części gazociągów na terenie UE podlegają przepisom trzeciego pakietu energetycznego, co mogłoby zagrozić opłacalności projektu Nord Stream 2. Aby nowe przepisy weszły w życie, swoje stanowisko w tej sprawie musi szybko przedstawić Parlament Europejski.

Prace w komisji PE ds. przemysłu, badań naukowych i energii prowadzi Jerzy Buzek. Rozpoczynając dyskusję powiedział, że popiera kierunek zmian, w którym idzie propozycja KE. Euro­poseł Zdzisław Krasnodębski (PiS) podkreślił, że Nord Stream 2 jest projektem niezgodnym z wartościami europejskimi. – W związku z rozmowami koalicyjnymi w Niemczech istnieje niebezpieczeństwo, że ten projekt jednak będzie kontynuowany. Zwracam się z apelem do kolegów, szczególnie tych, którzy reprezentują partię SPD, żeby w imię tych wartości, na które często się powołują, zrobili wszystko, by ten projekt nie został zrealizowany – powiedział.

– Nie było oceny prawnej oraz oceny skutków oddziaływania tego projektu – powiedział niemiecki euro­poseł Werner Langen (CDU)



zawartość zablokowana

Autor: Piotr Chmielarz


Pozostało 51% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się