Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

„Stróż prawości” w fotelu dziekana

Dodano: 20/01/2018 - numer 1930 - 20.01.2018
Jerzy Jaskiernia wraca do gry. Tym razem już nie w polityce, ale na uniwersytecie. Człowiek, który trafił do tekstów piosenek rockowych jako symbol pazerności na władzę, został dziekanem wydziału prawa w kieleckiej uczelni.  
Były kwiaty, podniosła atmosfera i najwyższe honory dla nowego dziekana po ogłoszeniu decyzji przez władze Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach, że fotel dziekana Wydziału Prawa, Administracji i Zarządzania objął prof. Jerzy Jaskiernia, który dla Służby Bezpieczeństwa PRL-u był kontaktem operacyjnym o ps. Prymus. Tak oto „Tadeusza” zastąpiono „Prymusem”. Wcześniej fotel dziekana zajmował bowiem Wojciech Saletra, który w latach 1984–1987 wspierał SB jako TW „Tadeusz”. W lipcu Sąd Apelacyjny w Krakowie uznał prawomocnie Saletrę za kłamcę lustracyjnego. To oznaczało (zgodnie z prawem), że Saletra musi ustąpić z urzędu. Jaskiernia i Saletra figurowali obok siebie na tzw. liście Macierewicza, która ujawniała pracowników i tajnych współpracowników bezpieki PRL-u. 
Obu prawników łączy też fakt, że w PRL-u byli działaczami PZPR-u, a po transformacji ustrojowej zostali prominentami politykami SLD. 
Jaskiernia stał się symbolem władzy SLD. Jego nazwisko weszło na trwałe do muzyki rockowej. W piosence „Wolność słowa” Maciej Maleńczuk śpiewał: „Ślini się Maniek do Danuty Waniek, na władzę pazerni bardziej od Jaskierni”. „Kiedyś za Romaszewskim, na Jaskiernię głosuje dziś. Lepiej kiedyś było, panie sędzio” – opisywał rzeczywistość Kazik Staszewski w piosence „Tata dilera”. A w innej piosence ironicznie nazywał Jaskiernię „stróżem prawości”. 
W PRL-u Jaskiernia był komunistycznym prominentem. W latach 80. pełnił funkcję sekretarza generalnego rady krajowej Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego. Po 1989 r. szefował parlamentarnemu klubowi SLD, w latach 90. został ministrem sprawiedliwości i prokuratorem generalnym w rządzie tej partii. W 2015 r. wybrano go w PAN-ie na członka Komitetu Nauk Politycznych – gremium powołanego w PRL-u.  
Jak wynika z akt IPN-u, Jaskiernia od 1973 do 1975 r. był typowany przez wywiad PRL-u do współpracy, a w latach 1975–1980 zarejestrowany jako tajny współpracownik. W 2000 r. rozpoczął się jego proces lustracyjny. Przed sądem apelacyjnym stwierdzono, że dopuścił się kłamstwa lustracyjnego, zatajając fakty z przeszłości. Mimo to w 2009 r. Sąd Najwyższy uchylił wyrok niekorzystny dla polityka, oczyszczając go z zarzutu.  
Zapytaliśmy rektora kieleckiego uniwersytetu, czy powierzenie tak wysokiej funkcji nie narazi na szwank wizerunku uczelni. Nie doczekaliśmy się odpowiedzi, rektor zbył nasze pytania milczeniem. 
     

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów gpcodziennie.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gpcodziennie.pl

W tym numerze