Pierwszy dzień, pierwsze medale

numer 1948 - 10.02.2018Sport

Nie ma to jak rozpocząć igrzyska od mocnego uderzenia. Już dzień po ceremonii otwarcia staniemy przed ogromną szansą na rozpoczęcie medalowych żniw. W sobotnie popołudnie czasu polskiego odbędzie się konkurs na skoczni normalnej. Faworyci? Oczywiście Polacy z Kamilem Stochem na czele.

W sukces Biało-Czerwonych mocno wierzy Wojciech Fortuna, pierwszy polski złoty medalista olimpijski w skokach narciarskich. – Jeszcze przed igrzyskami mówiłem, że stać nas na zdobycie sześciu medali na skoczni normalnej, dużej i w drużynie. Podtrzymuję te słowa – otwarcie deklaruje Fortuna.

To nie jest czcze gadanie naszego byłego mistrza. W czwartkowych kwalifikacjach dwóch naszych uplasowało się na podium. Kamil Stoch był drugi, Dawid Kubacki, który oddał najdłuższy skok w zawodach (104,5 m), trzeci. – Powtórkę takiego scenariusza wziąłbym w ciemno. Szczególnie trzymam kciuki za Dawida. To zawodnik mojego klubu Wisły Zakopane. Jeśli stanie na podium, powinien mi podziękować, bo modlę się o medal dla niego – dodaje Fortuna.

Patrząc na formę zawodników Stefana Horngachera, modlitwy nie będą potrzebne, aby odnieść sukces. Austriacki szkoleniowiec świetnie przygotował całą drużynę. W kwalifikacjach bardzo dobrze zaprezentowali się też dziewiąty Stefan Hula i jedenasty Maciej Kot



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Oliwa


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się