fot. Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

Polityka historyczna według Platformy

numer 1948 - 10.02.2018Temat Dnia

Przez lata politycy PO nie sprzeciwiali się stojącemu na warszawskiej Pradze pomnikowi Braterstwa Broni. Teraz oburzają się na wieść o powstaniu pomników smoleńskich. Sugerują, że jeżeli dojdą do władzy, monumenty zostaną zlikwidowane. – Wszystko, co jest nielegalne, nie ma szans przetrwania – mówi nam Andrzej Halicki, poseł PO.

Od lat Platforma Obywatelska spychała politykę historyczną na margines. Partii Grzegorza Schetyny nie przeszkadzał np. pomnik Braterstwa Broni, który stał na warszawskiej Pradze do 2011 r. Możliwe, że stałby nadal, gdyby nie budowa drugiej linii metra. Były nawet pomysły, aby pomnik przenieść. Stanowczo sprzeciwili się temu radni Prawa i Sprawiedliwości. W zamian chcieli, by powstał pomnik rtm. Witolda Pileckiego. Przeciwko temu pomysłowi zagłosowali niemal wszyscy radni PO i SLD.

Teraz politycy Platformy nie chcą zbudowania pomników śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz ofiar tragedii smoleńskiej 2010 r., które mają stanąć między placem Piłsudskiego a ulicą Królewską. Jarosław Szostakowski, przewodniczący warszawskich radnych ugrupowania, powiedział, że po ewentualnej wygranej PO w wyborach pomnik zostanie rozebrany



zawartość zablokowana

Autor: Klaudia Dadura


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się