Oligarchiczna żonglerka skarbem państwa

numer 1950 - 13.02.2018Polska

AFERA „Dwie niezależne forpoczty badały Włodka, czy on nie spęka przy podejmowaniu decyzji. (...) No i tam przy wódeczce gdzieś, chodzili go pytali, ale czy ten Włodek, który jest jeb... w Platformie, nie spęka, żeby Jankowi sprzedać Ciech. I powiedział, że absolutnie nie spęka” – te słowa opisują kulisy sprzedaży spółki Ciech SA Janowi Kulczykowi. Na tej transakcji skarb państwa mógł stracić nawet 110 mln zł.

W październiku 2015 r. na antenie Telewizji Republika ujawnione zostały nagrania rozmów Jana Kulczyka z Piotrem Wawrzynowiczem, biznesmenem powiązanym ze środowiskiem PO. Słychać na nich, w jaki sposób wpływowi ludzie interesu przejmowali istotne dla skarbu państwa spółki. „Włodek”, który miał „nie spękać” przy sprzedaży Ciechu SA, to najprawdopodobniej Włodzimierz Karpiński, minister skarbu w rządzie PO–PSL. Z innych uwiecznionych rozmów, których bohaterami są Jan Kulczyk oraz Krzysztof Kwiatkowski, szef Najwyższej Izby Kontroli, wynika, że ówczesny premier Donald Tusk doskonale znał sprawę. Kwiatkowski przyznał, że Karpiński powiedział mu, że w tej sprawie „Donald dał mu zielone światło, a jednocześnie zaznaczył, że ten bierze to na własną odpowiedzialność”.

Przypomnijmy, że sprzedawany w maju 2014 r



zawartość zablokowana

Autor: jp


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się