Skończyli na ćwierćfinałach

numer 1951 - 14.02.2018Sport

Miało być lepiej. Justyna Kowalczyk na ćwierćfinale zakończyła swój udział w sprincie techniką klasyczną, równie szybko z rywalizacją w narciarskim sprincie pożegnał się Kamil Bury. Do najlepszej ósemki nie awansowała także Natalia Maliszewska w wyścigu na 500 m w short-tracku.

Justyna Kowalczyk liczyła na znacznie lepsze miejsce. Start w sprincie jej ulubionym klasykiem był jednym z dwóch najważniejszych dla Kolwaczyk w Pjongczangu. W kwalifikacjach uzyskała 22. rezultat i dość pewnie dostała się do fazy pucharowej. W ćwierćfinale od początku biegła raczej w tyle stawki, a nie mając szans na miejsce w czołowej dwójce, które dawało awans do półfinału, na finiszu wyraźnie zwolniła. Wcześniej omal nie doszło do kolizji między nią a srebrną medalistką z Soczi w tej specjalności Ingvild Flugstad Østberg. Norweżka miała po biegu spore pretensje do Polki za niezgodną z przepisami rywalizację, sama zajęła czwartą lokatę i straciła szanse na walkę o wysokie miejsce. Kowalczyk nieco inaczej widziała tą sytuację. – Problemy związane z ostatnim zjazdem zaczęły się już na górze. Østberg uparła się, żeby biec pierwsza, potem przyhamowała i ja również musiałam. Sam zjazd przejechałam normalnie, ale przez jej błędy cały czas traciłyśmy prędkość – skomentowała w rozmowie z PAP‑em.

To był jej drugi start w koreańskich igrzyskach



zawartość zablokowana

Autor: Krzysztof Oliwa


Pozostało 50% treści.

Chcesz przeczytać artykuł do końca? Wyślij SMS i wprowadź kod lub wykup prenumeratę i zaloguj się.

Dostęp do artykułu
wyślij sms o treści GP1 na numer 7155
koszt 1 zł (1,23 zł brutto)
Prenumerata
Mam dostęp
zaloguj się