​Gruzini chcą się uczyć od Polaków

numer 1951 - 14.02.2018Polska

BADANIA Już w marcu zespół IPN‑u rozpocznie prace poszukiwawcze na terenie Gruzji, a wkrótce także na Litwie i Białorusi. Niestety, szanse na rozpoczęcie prac na Wołyniu są mniejsze niż jeszcze rok temu – mówił w rozmowie z Dorotą Kanią w Polskim Radiu 24 prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN‑u.

W jednym z dwóch miejsc na terenie Gruzji, gdzie już w marcu ma rozpocząć prace zespół Instytutu Pamięci Narodowej, leżą szczątki Polaków zamordowanych w latach 30. i po 1945 r. – To dla nas bardzo ważne, żebyśmy szczątki Polaków tam pogrzebanych mogli odnaleźć, ale także, by przekazać stronie gruzińskiej sposób, w jaki pracujemy w Polsce. Oni nie mają takich doświadczeń. To, co robimy w Polsce, spotyka się z ogromnym zainteresowaniem strony gruzińskiej – powiedział w rozmowie z Dorotą Kanią w Polskim Radiu 24 prof. Krzysztof Szwagrzyk. Jak dodał, Gruzini sami zwrócili się do nas o pomoc.

– Jesteśmy bardzo blisko tego, by powiedzieć, kiedy zaczniemy prace na Litwie, Białorusi, i bardzo daleko od tego, by powiedzieć, że w niedługim czasie będziemy pracowali na terenie państwa ukraińskiego. Szanse na to, by rozpocząć prace na Wołyniu, są niestety mniejsze niż jeszcze w zeszłym roku – powiedział wiceprezes IPN‑u. Strona ukraińska poszukiwania miejsc pochówku Polaków, w tym ofiar zbrodni wołyńskiej, na terenie swojego kraju wstrzymała pod koniec kwietnia ub.r. Powodem był demontaż znajdującego się do tej pory w Hruszowicach na Podkarpaciu pomnika Ukraińskiej Powstańczej Armii odpowiedzialnej za rzeź wołyńską z lat 1943–1945. Zdaniem prof. Szwagrzyka bez względu na poglądy „zabronienie komuś prawa do poszukiwań, ekshumacji, jest w Polsce czymś niewyobrażalnym, niezrozumiałym, a taką właśnie postawę prezentuje strona ukraińska”.

Podstawę do optymizmu – jak wskazuje profesor – dają jednak badania genetyczne prowadzone w kilku ośrodkach medycznych w całej Polsce. Jak zdradził, jeszcze „w tym roku poznamy kolejne nazwiska naszych wielkich bohaterów”.

Nawiązując do nowelizacji ustawy o IPN-ie i burzy, którą wywołała, prof. Szwagrzyk stwierdził: – Chciałbym, by w sferze przekazu medialnego czynionego nie tylko na użytek wewnętrzny, ale przede wszystkim na użytek świata, polski głos był silniejszy niż dotychczas. (…) Obawiam się, że to czas, w którym nie my, ale ktoś inny mówi o nas i naszych postawach w czasie II wojny światowej.

Dorota Łomicka, PolskieRadio.pl



Autor: Dorota Łomicka