Marcin Wolski

Klajstrowanie

numer 1712 - 29.04.2017
W KOD-zie nic się nie klei,
więc na przekór kryzysu
rusza akcja: „zaklejać
wszystkie drzwi biurom PiS-u”.
Śmiało rusza do dzieła
terenówka kodziarska,
już w robocie butapren,
klajster, guma arabska.
Choć efekty niewielkie,
z propagandą też bieda,
drzwi być może, realiów
zaklajstrować się nie da!

​Zomokracja

numer 1710 - 27.04.2017
Ubecy wszelkiej maści plus europosłowie
chcieli spotkać się w Sejmie w Sali Kolumnowej,
by tam radzić nad polskiej demokracji losem
i o emerytury wołać wielkim głosem.
Bo przecież się należy, po sprawiedliwości,
za lata prowokacji i łamania kości,
za dbanie w noce, we dnie i w święta (niestety),
by władza rosła w siłę, a wraz z nią Sowiety.

​Polska w Hanowerze

numer 1709 - 26.04.2017
Ach gdzie się podziewają te wspaniałe czasy,
gdy z polskiego stoiska biła woń kiełbasy,
wśród żubrówki, oscypków tudzież wycinanek?
(Można też było nabyć blachy walcowane).
A dziś obraz mniej swojski, zupełnie zmieniony
– auta na elektrykę, automaty, drony…
Więc wrogowie zdumieni i ciężko wkurzeni:
Jak ten rząd pisiorowy tradycji nie ceni!

​Francja wybrała

numer 1708 - 25.04.2017
Odetchnęły władze
i media poprawne,
wygrał ten, co trzeba,
więc będzie jak dawniej.
Terroryzm, uchodźcy
i kryzys na świecie?
Wszystko się pod dywan
na lata zamiecie.
Slogany się sypną
zewsząd postępowe,
wzrośnie podaż piasku,
żeby schować głowę,
i będzie rozrastać
się unijna hydra,

​Rzeczpospolita islamska

numer 1706 - 22.04.2017
W światłych głowach na Czerskiej
nowe lęgnie się kłamstwo:
„Polska dziś przypomina republikę islamską.
Przy tej władzy wolności są jedynie ułudą.
Ajatollah Kaczyński rządzi wraz z mułłą Dudą.
Macierewicz i Ziobro – talibowie rzecz jasna.
Szydło chce, aby w burce żyła każda niewiasta.
Święta wojna się marzy, ideały już dnieją

​Powrót taty

numer 1704 - 20.04.2017

Donald nie wracał ranki wieczory,
we łzach czekany i trwodze.
Dwa razy przyszło przegrać wybory
i mnóstwo PiS-u przy drodze.
A jednak wraca król Jasnogrodu
wrogów swym razić wyglądem
– czy ma na czele stanąć narodu,
czy tylko stanąć przed sądem?
 

​Ballada o Żurku

numer 1702 - 18.04.2017
Wśród sądowych awanturek
najsłynniejszy sędzia Żurek.
Słychać w salach i na schodach
o posesjach o dochodach,
(w jego słowa wierzyć chce się
tylko kumplom w KRS-ie).
Już niejeden czuje widz,
że to tylko zupa nic.
Więc koncepcja się wyłania,
że jest Żurek do wylania!
 

PO Titanic

numer 1698 - 12.04.2017
Gdy Platforma zderzyła się
z górą ludową,
„elita” zbudowała tratwę ratunkową,
i dalej nią ucieka
poprzez toń bezkresną.
I nazwała swą łajbę:
„Kropką Nowoczesną”.
Był szyper jak laleczka,
babiniec przy wiosłach,
lecz daleko ich jakoś fala nie poniosła.
Są przecieki i dziury,
tąpniecie w wynikach…

Przesłuchania

numer 1699 - 13.04.2017
Epidemia niepamięci,
ten mataczy, tamten kręci,
kłamie, patrząc prosto w oczy
i dostojnie przez świat kroczy.
Bo nie mają pięknoduchy
grama wstydu, cienia skruchy,
lęku szczypty, kropli żalu,
choć właściwie już po balu.
Stąd w narodzie tyle życzeń,
by doczekać się rozliczeń,
gdy spod masek, póz, zaszczytów

Wielki Tydzień

numer 1697 - 11.04.2017
Chłód tamtego ranka, szok, gniew, przerażenie, przybijają pamięć do polskiego krzyża. Na bezchmurnym niebie zbierają się cienie, jak zapowiedź burzy, co przecież się zbliża. Jak zapowiedź gromu, błyskawicy prawdy, co uderzy w głupców, wciąż tkwiących w bezwstydzie, przekreślając bezkres kłamstwa i pogardy… Uwierzcie, Rodacy, to już Wielki Tydzień!

Do łezki łezka

numer 1696 - 10.04.2017
Z powodu terroru, który chaos czyni, płacze premier Szwecji, płacze Mogherini, pochlipują media, szczególnie te z lewa, wzdychają eksperci, Kościół ubolewa. Nikomu nie przyjdą wnioski oczywiste, że czas na krucjatę albo rekonkwistę. Więc nie dziw, że także popłakuję oto nad losem Zachodu i jego głupotą!

Koloryzacja

numer 1695 - 08.04.2017
A w Holandii mają dzieci do zabawy cud portrecik – znany wąsik, grzywka, głowa – tylko brać i kolorować. Gdy z Zachodu wzorem świecą, może dać i naszym dzieciom zestaw kredek i papierów. Do barwienia – Stalin, Bierut, Jaruzelski... cała sfora – która sprawdza się w kolorach. Poznaj fach, gdy jesteś smykiem, a zostaniesz politykiem.

Bitwa o handel

numer 1694 - 07.04.2017
Dowieziono do pracy Barbarę i Jana. Ale ludzie nie muchy przywarte do lepu. Pierwsza kawa wypita, lista podpisana. Obowiązki czekają, więc hajda do sklepu. Przed czternastą się wróci i zdąży pomału. W końcu czeka ojczyzna i obywatele. Ale sprawy prywatne zawsze bliższe ciału. Zwłaszcza kiedy nam zamkną markety w niedzielę. Trwa powszechna debata, toczą się rozmowy.

Gorzkie żale

numer 1693 - 06.04.2017
Żalą się do Strasburga lesbijki i geje, że pod rządami PiS-u źle się w Polsce dzieje. Nie ma ślubów kościelnych ni adopcji dzieci, nikt z rządu na paradę równości nie leci. Nie zaprasza do studia ich Radio Maryja, nawet Słupsk się zaczyna z Biedronia nabijać. Zrób coś, Unio, z tym krajem, w którym rządzi wariat. – Dobrze – odrzekła Unia – wprowadzę wam szariat.

Usta prezesa

numer 1692 - 05.04.2017
Jak za „Polskiego zoo”, polityków rzesza ogląda, komentując w lot „Ucho prezesa”. Dyskutuje namiętnie pierwowzorów paczka, kto bardziej ośmieszony, prezydent czy Błaszczak. Pani Szydło, Antoni czy kuzynek Janek? Skąd Górski zna te smaczki, co przecież nieznane? Jak śmie po najważniejszych tak jeździć osobach?... Lecz słychać głos odgórny: – A mnie się podoba!

Prawo do odmowy

numer 1690 - 03.04.2017
Sąd w Widzewie ogłosił wyrok na drukarza, który sprawie wolności szczególnie zagrażał. Bo nie chciał, by usługę drukarską świadczono, w jego firmie dla lobby tęczowego homo. A gdyby z takich usług zamierzał skorzystać pedofil, ruski agent, rasista, faszysta…? Wszak charakter usługi niczego nie zmienia. Każdemu przysługuje klauzula sumienia.

Strajk szkolny

numer 1689 - 01.04.2017
Bywało, kiedy niebo przejrzyste i czyste, a w szkole dwie klasówki – prawdziwe koszmary – chowałeś przed starymi kapcie i tornister i zamiast do swej budy, biegłeś na wagary. Teraz to niepotrzebne, nie grozi kartkówka, nudna lekcja z historii czy apel jak kara, młodzież chłonąć chce wiedzę od słówka do słówka, lecz dziś się nie nauczy – belfrzy na wagarach!

​Lider

numer 1687 - 30.03.2017
W castingu opozycji coś nareszcie drgnęło,
wygrywa pan Schetyna, a ogólnie PO.
Dlaczego? – Różne zdania krążą na ten temat,
choć pomysłów specjalnie nowatorskich nie ma,
opozycję totalną popiera jak wprzódy,
uśmiecha się jak delfin, który ziewa z nudy.
I uznaje Brukselę za swoją ojczyznę...?
Cóż, na tle pana Petru każdy ma charyzmę!
 

​Superpasożyt

numer 1685 - 28.03.2017
Po latach quasi-dobrobytu
dyktator gniew poddanych wzbudził
– opodatkować pasożytów
chciał, czyli bezrobotnych ludzi.
Choć bezrobocia w Republice
brak – w propagandzie znany temat
– wyszli gremialnie na ulice
ci, których ponoć w kraju nie ma.
Władza już nie napawa lękiem,
chociaż pałuje, wolność dusi.

​Działanie na puszczy

numer 1683 - 25.03.2017
Opozycja w nadziei,
że sondaże wzrosną,
trzęsie całym pniem władzy
jak wichura sosną.
Wgryzają się w korzenie
rozmaite krety,
dzięcioły się do kory
dobrały, niestety!
Ale wszystkie zabiegi
kończą się zadyszką
i z korony nie spadnie
nawet jeden Szyszko.
 


CYBERBEZPIECZEŃSTWO