Podróże

Wrakowisko

numer 1622 - 13.01.2017
Każdego dnia przed kolejowe cmentarzysko podjeżdżają kolejne wyładowane po dach jeepy z turystami. Jadą na trzy- lub czterodniowe wycieczki po solnisku. Zanim jednak dotrą na wyschnięte słone jezioro, dostają kilkanaście minut na zabawę między wrakami.

Cuda pod Częstochową

numer 1616 - 05.01.2017
Posążek obmyto z prochu ziemi i przeniesiono do kościoła parafialnego. Wodą, która pozostała po obmyciu, Czeczkowie przetarli oczy i natychmiast odzyskali wzrok.

Bezlitosna „Anka”

numer 1611 - 30.12.2016
Najwyższy szczyt obu Ameryk. Masyw wznoszący się na 6962 m nad poziom Pacyfiku. Z wyeksponowaną gigantyczną ścianą południową i licznymi śmiałkami podążającymi na spotkanie z nią. Latynoska Aconcagua.

W kolejce po cud

numer 1606 - 23.12.2016
Betlejem – miasto targane politycznymi konfliktami między dwoma zwaśnionymi narodami. Ale jednocześnie to tutaj przybywa cały chrześcijański świat, by czcić Tego, którego narodziny oznaczały zbawienie świata – izraelskiego Króla.

Przygotuj auto do wyjazdu na narty

numer 1603 - 20.12.2016
Brak odpowiednich opon, problem z akumulatorem, brak doświadczenia w używaniu łańcuchów na koła i nawet najbardziej baśniowa, śnieżna sceneria zamiast cieszyć, tylko wzbudzi w nas frustrację. Niezależnie od tego, czy wybieramy się poszusować w Tatry czy w Alpy, jeżeli decydujemy się na podróż samochodem, musi być on odpowiednio przygotowany i wyposażony w niezbędne zimą akcesoria.

Z zapowiedzią

numer 1594 - 09.12.2016
Po kilku minutach jeden z panów wyciąga zza pazuchy niewielką żarówkę. Wystawia za okno i po chwili zastanowienia wypuszcza z rąk.
Chcecie się dostać na drugą stronę? – z okienka pobliskiej stacji wychyla się do nas pan ubrany w czarny sweterek.

Deszcz

numer 1588 - 02.12.2016
To miała być kolejna spokojna noc. Jedna z wielu, jakie miałem okazję spędzić w wenezuelskiej dżungli. Kilka dni temu pożegnaliśmy się z Indianami z plemienia Yekuana. Nie było łatwo opuścić sielankową wioskę Culebra.

Śpiewające wydmy

numer 1576 - 18.11.2016
Od złudzenia, że to rzeczywiście prawdziwa pustynia, a nie jedynie wąski fragment Słowińskiego Parku Narodowego, ratują mnie majaczące z prawej i lewej strony widoki na pobliskie akweny. Z jednej strony widać wąski pasek Bałtyku. Z drugiej jeziora Łebsko.

Nieznane oblicze Katalonii

numer 1565 - 04.11.2016
Głębokie wąwozy, samotne płaskowyże niczym wyjęte żywcem z południowoamerykańskiej Gujany, rozległe lasy. Wąska ścieżka w pewnej chwili zaczyna tracić kształt. Rozmywa się. Mam wrażenie, że nie było tutaj nikogo przynajmniej od roku.

Niebiorący jeńców

numer 1560 - 28.10.2016
O ucieczce spod wulkanu nikt nie myślał. Pomyśleli o tym dopiero wówczas, gdy horyzont ich wioski przesłoniła pędząca ku nim gigantyczna szara chmura.