Podróże

PRAWDZIWA CISZA

Numer 25 - 07.10.2011
Gdzieniegdzie dostrzegam skalne szczeliny. Na razie z łatwością można je przeskoczyć. Gorzej, gdy ich szerokość osiąga ponad metr. Wówczas trzeba szukać ratunku, którym okazuje się drewniany mostek, a właściwie jego malownicza imitacja. Umocowany na chybotliwych belkach z bambusa musi wytrzymać mój ciężar. Musi. Jedź do San Isidro – rzekł Antonio tajemniczo, mrużąc brwi.

POKORA MA KOLOR POMARAŃCZY

Numer 19 - 30.09.2011
Idą. Gęsiego. Jeden za drugim. Zawsze w tej samej kolejności. Z przodu najstarszy. Za nim coraz młodsi. Orszak zamyka sześcioletni malec.

OPOWIEŚĆ Z WIETNAMU

Numer 13 - 23.09.2011
Wielka, hałaśliwa, kolorowa. Stawiająca na ekonomiczny rozwój bogatej kasty – komunistycznych notabli i ich dzieci. Właścicieli tutejszych klubów. Czerpiąca dochody z ludzkiej skłonności do wygody i hedonizmu. Z pornobiznesu. Byle się kręciło.